SAMOCHODY DO VICE CITY

Strona Główna
Widzisz posty wyszukane dla frazy: SAMOCHODY DO VICE CITY
 




Temat: GTA: VICE CITY STORIES
Gre mam już od kilku dni, na liczniku około 8 godzin gry.
Pierwsze wrazenie (nie miałem styczność z GTA:LCS) to nie może ta wyglądać! 0_O
Graficznie zupełnie jak na PS2, cos cudownego, musicie to zobaczyc na „zywca” (filmiki z netu nie oddają tego co tak naprawda wyświetlań ten ekranil LCD)
Jeżeli ktos sadzi ze GTA:VCS to taki odgrzewany kotlet to jest w wielkim błedzie. Nowości jest naprawde sporo, zaczynając od takich pierdułek jak skutery wodne, ratowniczki na plazy (słoneczny patrol ^^) czy możliwość jazdy rowerem (co ciekawe jeszcze nikogo nie spotkałem na tym rowerze) kończąc na prowadzeniu swojego interesu czy rekrutowaniu nowych pomagierow do roznych misji (chłopaki wskakuja na tylnie siedzenie z uzikami i jazda w miasto ^^ )
Samo miasto tez wyglada troche inaczej (akcja gry dzieje się dwa lata przed wydarzeniami w GTA:VC) niektóre budynki sa dopiero w budowie (np. salon samochodowy na Zach. Wyspie , stoi wielka tablica informująca o budowie salonu ) tego typu smaczkow troche spotkamy w GTA:VCS
Mam za soba dopiero osiem godzin gry ale sadze ze roznego rodzaju nowsci jest naprawde sporo wiecej (w grze podobno jest helikopter strażacki – oczywiście sa odpowiednie misje dla tego pojazdu)
Klimat, ekhm…raczej K L I M A T w tej grze miażdży. Jeżeli ktos uwazał GTA:VC za najlepsza czesc serii tu się poczuje jak w niebie. Piekne pastelowe kolory, na hotelach, barach jest pełno roznego rodzaju neonów, Vice City w nocy jest piekne (zachod czy wschod słonca w tym miescie to poezja ). Naprawde czuje się klimat lat 80.
Muzyka jest bardzo dobra, nie jest tak genialna jak w GTA:VC ale trzyma wysoki poziom (muza z lat 80 rox ). W radium mamy pełno tryskających humorem reklamówek (beka jest niezła)
Na pudełku gry mamy znaczek od 18 lat, trudno się z tym nie zgodzic, juz na samym początku gry nasz kapitan Martinem (gre zaczynamy jak żołnierz ) wciąga nosem białko a za chwile ogląda pornosa z udziałem zwierząt 0__o.
Scenki przerywnikowe w tej grze nie maja tego brudnego klimatu co w The Gateway, ale sa naprawde swietne (głosy aktorow zostały podłożone bardzo dobrze)
Oczywiscie gra posiada troche bugow, jak znikajace samochody z garazow czy przenikanie przez sciany (norma w serii GTA -_-')
Najlepsza gra na PSP az do ukazania się MGS:PO, w moim rankingu zdecydowanie tak





Temat: GTA IV

Pierwsza rzecz z brzegu - rejestracje samochodów, a właściwie ich brak. Przypuszczam, że w przyszłości jeżeli już Rockstar łaskawie je udostępni w którymś z kolei Vice City Andreas Stories, to Policja za ich namiarem będzie szukać uprowadzonej fury.
Brak tuningowania fur, bardzo standardowy zestaw broni,3 różne sklepy z ciuchami! Kurka, luksus.
W porównaniu z San Andreas, GTAIV jest bardzo ubogie. Śmiem sądzić, że Rockstar specjalnie tak upośledziło tą wersję, żeby zostawić sobie coś na następne części.

Ale i tak to najlepsza część od Vice City, a przynajmniej najbardziej zajebiście klimatyczna pozycja ostatnich lat (no może z wyłączeniem Bioshock).

GTA IV jest upośledzone bardzo w stosunku do San Andreas. Jak dla mnie to plus. No bo niby SA bardziej rozbudowane i w ogóle, ale no kurde komu się chciało pływać pół godziny żeby wyrobić sobie skill w pływaniu potrzebny do misji? Albo z siłownią? GTA IV jest mniej rozbudowane, to jasne. Ale też realistyka tego wymagała. Bo fryzjer - przecież włoski nie rosną po jednej wizycie. Po kilku wizytach na siłowni też nie jest się takim jak w SA. IV jest po prostu bardziej realistyczne, to już nie przedszkole, tylko faktycznie życie. Fryzjer pewnie będzie, ale ograniczony, tzn. że włosy będzie można przerabiać dopiero po trzech dniach żeby odrosły czy coś takiego. Zresztą nie ma co psioczyć na IV. To najbardziej rozbudowana gra na PS3/X360 i prócz SA jest najbardziej rozbudowanym GTA. Tak w ogóle to gra jest świetna. A z każdym kolejnym cioraniem odkrywam kilka nowych bajerków . Misje są coraz lepsze, a niektóre rodem z filmów gangsterskich wyśmienite. Nie będę spoilerował za bardzo, ale Spoiler:





Temat: Gangstar: Crime City
*
Jeszcze nie tak dawno temu możliwość grania w GTA na sprzęcie mobilnym była tylko sennym marzeniem. Sony PSP dało taką możliwość i to od razu we wspaniałym trójwymiarowym stylu. Ale zamknąć całe miasto i możliwość swobodnego poruszania w malutkim ekraniku prostej komórki? Upchnąć kilkadziesiąt misji i kolorową czytelną grafikę w standardowej komórkowej javie? To już coś. Ale nie należy się dziwić, kiedy zabiera się za to najlepszy komórkowy wydawca gier. Oczywiście Gangstar to nie oryginale GTA, ale… właściwie możemy o tym małym szczególe zapomnieć.

Cała gra to po prostu kalka patentów znanych z gangsterkiej serii począwszy od fabuły a skończywszy na gameplay’u. Doskonała kalka. Na małych ekranikach można było już wcześniej pograć w podobne gry - słabiutkiego Drivera i nieco lepszo Saint Row i Miami Vice, ale żadna z nich nie umywa się do Gangstar. Do naszej dyspozycji oddane zostaje miasto składające się z 2 dużych dzielnic. Po ulicach chodzą przechodnie, na plażach opalają się laseczki, policja rutynowo patroluje ulice, podobnie jak gangsterzy swoje rewiry. W sumie klimat Vice City połączony z ziomalskim San Andreas. Misje - tu akurat standard do bólu, pojedź, przywieź, zabij, pościgaj się. Fajnym patentem i odskocznią są specjalne akcje snajperskie, gdzie siedząc w budynku z dystansu zajmujemy się eksterminacją konkurencji. Oprócz tego możemy zarobić trochę kasy handlując różnym “stuffem” z ulicznymi sklepikarzami z także wziąć udział w pobocznym wyścigu. Model jazdy jest niezły, jeździ się przyjemnie, no i można strzelać z samochodu! Bryczek którymi śmigamy jest zaledwie kilka rodzajów, ale to wystarcza. Sterowanie jest intuicyjne - mamy dwie wygodne możliwości obłożenia klawiatury. Kradzież samochodów, bieganie, strzelanie z autocelowaniem nie sprawia najmniejszego problemu. Siać postrach możemy przy użyciu kilku pukawek – pistoletu, strzelby, uzi, kałacha i wyrzutni rakiet.

Grafika jest… właściwie to wystarczy powiedzieć że to Gameloft i powinno być wszystko jasne… Mistrzowie komórkowego 2D prezentują nam ładne, duże modele samochodów, świetną animacje postaci, ciekawy design miasta i dużo krwi - wszystko wygląda tak, że po prostu chce się grać. Do tego autorzy nie zapomnieli nawet o cyklu dnia i nocy! W warstwie dźwiękowej warto zwrócić uwagę na muzykę - są to krótkie kawałki, ale fajnie brzmiące. Minusem jest na pewno schematyczność misji i to, że mimo tych kilkudziesięciu zadań do wykonania gra jest krótka. Co nie zmienia faktu, że to świetna gra.

Ocena: 9/10

Gangstar Crime City
Gameloft
Platforma: Java
typ: Akcja

Źródło Mobile.gamepreess

Filmik ja znalazłem.




Temat: ...::: Stuff do "enplusowego" GP :::...
Misja dla Rydera.
HOME INVASION.
Okradasz dziadka a na jego scianie wisi zdjecie Candy Suxx zrobione przez Tommyego w VC.

W innej misji dla Ryder'a mozna tez pobawic sie wózkiem widłowym (musimy ukrasc rózne rzeczy od armii ).Prawągałką mozna podnosic i opuszczac widły wózka .

W dzielnicy Commerce jest plac, który tworzył jedna z plansz w THPS 3 (Plac w grze nosi nazwe PERSHING SQUARE)

W jednej misji dla OG Loc'a zwiedzamy dom Madd Doga.Po krótkiej przechadzce trafimy do pokoju z barem.Obok bedzie grał na konsoli koles w gre firmy "Refrections' i bedze psioczył na Tannera
W tej samej rezydencji na scianie mozemy znaleźć powieszone znane nam juz zdjecie Candy

W misji " First Date" spotykamy...CATALINE Z GTA 3 (to ta laska co postrzeliła naszego niemego bohatera na intrze do gry oraz ta, która zabijamy na koncu gry).Babka akurat rozwala bar.....hyhyhy.....

Gdy zostawiłem Carla na pół godziny i stał sobie tak w miejscu , skrócił mu sie pasek zycia o połowę i zaczeło burczec w brzuchu .

Podczas misji "FAREWELL MY LOVE' poznamy nowego faceta Cataliny....a będzie nim bohater GTA 3 !! I będziemy sie musieli z nim wyscigowac .Po wygranym wyscigu jest mowa o tym, że chłopak Cataliny potrzebuje samochodu aby pojechac do Liberty City (zna ktos to miejsce ? )...niestety gosc pozostaje niemową - bili go jak był dzieckiem ?

W naszym garazu w San Fierro (podczas filmiku) oraz w innych mod garżach (podczas zmieniania czesci samochodów) leci kawałek "LOW RIDER" z filmu "GONE IN 60 SECONDS" .

Podczas lotu samochodem ( z jakiejs duuuzej skoczni) możemy puscic gaz.Daje nam to mozliwosc obrazania samochodu w powietrzu za pomoca lewej gałki

Podczas filmiku do jednej z misji dla pana Wizzy'iego.Jakis starszy pan gra sobie na padzie od psxa . (Podczas filmiku do nastepnej misji dla Wizziego CJ tez gra i dostaje baty od wspomnainego juz Wizziego).

Aby strzelac z dwóch broni jednoczesnie np. pistoletów. Nalezy cały czas uzywac tej broni (w moim wypadku pistolet) i dostawac 'puntky doswiadczenia) do czasu gdy zapełni sie odpowiedni pasek z 'experiencem' a my dostaniemy "Hitman Shootin'g Level'a".Od tego czasu CJ automatycznie bedzie nosił dwa pistolety i nie bedzie juz mozna tego zmienic.

W sklepie ZERO RC wisi sobie latawiec z logiem R* a nad lada wisza równiez pudełka z postaciami(plastykowaymi ludzikami) z Vice City .



Temat: [Inne] Grand Theft Auto
Okładka



Opis

Gra rozpoczyna się w Liberty City. Tam gracz przechodzi pierwsze misje w grze, walcząc o przetrwanie. Po przejściu treningu i zdobyciu odpowiedniej ilości pieniędzy dalsza rozgrywka odbywa się w San Andreas, a następnie w Vice City. Wszystkie miasta mają odmienną zabudowę, w każdym mieście inaczej wyglądają też pojazdy, jakimi gracz może się poruszać.

Gra daje graczowi wolną rękę - może on przechadzać się po mieście, jeździć po nim samochodem lub motocyklem albo wykonywać misje od swych zleceniodawców. Można grać także przez Internet lub w sieci lokalnej (LAN).

W 1997 roku gra była dobra technicznie, obecnie jednak grafika nie zachwyca – wszystko widziane jest w trybie Topdown View (z góry), a grafika jest mało realistyczna. Gra chwalona jest natomiast za oprawę dźwiękową, m.in. za możliwość słuchania radia.

Punkty wymagane do przejścia do następnego miasta można zdobyć na kilka sposobów. Pierwszy to wykonywanie misji od zleceniodawców, drugi - to niszczenie wszystkiego, co się da za pomocą skromnego arsenału broni (pistolet, karabin maszynowy, miotacz ognia i bazooka), trzeci - kradzież samochodu i jazda nim do doków, gdzie można sprzedać go mafii. W grze istnieje też bonus Gouranga, który zdobywa się, gdy zabije się wszystkich członków pochodu Hari Krishna jednocześnie, oraz misje Kill Frenzy (ang. szał zabijania), w których musimy zniszczyć określoną liczbę samochodów, bądź zabić odpowiednią ilość ludzi, za co zdobywamy owe punkty. Niestety, gdy zbytnio przewini, jego poczynaniami zaczyna interesować się policja (bez niej gra byłaby bezsensowna). Wtedy gracz ma do wyboru: albo poddać się, albo uciekać. Jeśli policja nie będzie w stanie z graczem poradzić, ustawia na ulicach blokady z policjantami uzbrojonymi w karabiny maszynowe, przez które w założeniu nikt się nie przeciśnie. Gracz może się pozbyć pościgu na kilka sposobów: przemalowanie samochodu, łapówka, wykonanie zadania dla mafii i kod.

W grze istnieją też kody, dzięki którym gra staje się łatwiejsza, np. broń, pancerz, dodatkowe życie, punkty (pieniądze) lub gra bez policji. Kody wpisujemy przed rozpoczęciem gry jako imię gracza, potwierdzamy klawiszem Enter, a następnie wpisujemy właściwe imię pod jakim chcemy grać (możemy też wpisywać w ten sposób kilka kodów).

Bronie [edytuj]

W grze możemy korzystać z następujących broni:

* pięść - domyślna
* pistolet
* karabin maszynowy
* bazooka
* miotacz ognia
* działo czołgowe - tylko podczas wybranych zadań Kill Frenzy

Linki


http://gamefiles.blueyonder.co.uk/blueyondergames/games/gtainstaller.zip
KUNIEC



Temat: Ojciec Chrzestny

Nie rocketstar tylko rockstar :] I watpie zeby wniesli duzo nowego do nowej czesci serii, co niby mieliby nowego zrobic?? Wydaje sie ze wszystko mozliwe jest juz zrobione, moja wizja idealnej gry tego typu musialaby byc zrobiona w ten sposob: kazda ulica budynek i postac na ulicy musialyby byc inne, tak samo sklepy i szyldy, aby mozna bylo pogadac z kazda osoba na ulicy(taki malutki rpg ), i by mozna bylo wejsc do kazdych drzwi i kazdego budynku, a takze zeby kazde pomieszczenie bylo inne, a nie tak jak np w godfather ze powtarzaja sie 4-5 takich samych wystrojow, duza liczba samochodow - kazde o innych parametrach i sterownosci, aby miasto tetnilo zyciem, zeby kazda postac w miescie miala jakis cel(nie ze jak idziemy za kims i postac chodzi sobie na okolo budynku), pozatym realistyczna grafika(na pewno blizej do tego godfatherowi niz gta gdzie grafa jest po prostu smieszna - nie pisze ze zla, ale jakas taka bajkowo-komiksowa jakby, postacie jak figurki lego twarze zero emocji :/ ), aby postac nie mogla nosic 10 rodzaji broni na raz - i wogole nie widac ze mamy je przy sobie, jesli mam ak47 to powinienem go miec w lapach albo na ramieniu powieszony, a nie w kieszeni albo w rekawie. Pozatym popatrzcie na gta 3, vice city i san andreas - ile wniesli nowosci do kazdej nastepnej czesci? Najwiecej do SA, lecz duzo ich i tak nie ma, wszystko praktycznie to samo, najbardziej widoczna sprawa to wielkosc miast, pozatym to odgrzane na nowo poprzednie czesci, dlatego wole godfathera bo wnosi jakis tam w swoim rodzaju powiew swiezosci, tez nie za duzo ale jednak. Jesli kolejne gta ma byc "GTA cos tam CITY", i ma byc dodane np mozliwosc kupienia sobie gumy do zucia w sklepie to ja dziekuje za cos takiego, no ale trudno spodziewac sie takiego skoku jak w przypadku z gta2 do 3, jesli wyjdzie nowe gta to niech je zrobia od podstaw i tylko na next-geny, a nie powielac schemat - tamto bylo dobre to warto to powtorzyc

Sorki za offtop ale to chyba moj pierwszy Piszmy o Ojcu a nie porownujmy gry caly czas do gta :/

przeciez na next gena bedzie robione gta4 na nowym silniku wiec nie boj zaby ;P



Temat: Gry zabijają....
"Take-Two Interactive, Sony, Wal-Mart, i GameStop są obwiniane za potrójne morderstwo dokonanego przez nastoletniego złodzieja samochodów...

W momencie gdy przycichła sprawa o 'Kill all the Haitians!' z GTA: Vice City, pojawiło się kolejne oskarżenie. Teraz GTA III jest winne śmierci trzech policjantów z Fayette w Alabamie.

Osiemnastoletni Devin Thompson został zatrzymany w 2003 roku w związku z podejrzeniem o kradzież samochodu. Na posterunku policji wyciągnął pistolet jednemu z funkcjonariuszy a potem zastrzelił właściciela i dwóch innych policjantów. Gdy został złapany stwierdził: 'Life is a video game. You've got to die sometime'.
Właśnie te słowa stały się podstawą oskarżenia wytoczonego przez rodziny dwóch zabitych policjantów. Według tego oskarżenia gra jest winna 'wytrenowania i zmotywowania' chłopaka do popełnienia tych zbrodni. Oprócz Take Two - wydawcy gry, pozwane zostały inne firmy. Wal-Mart i GameStop zostały pozwane za sprzedaż dwóch gier oznaczonych jako 17+ mlodszymy graczom. Z kolei Sony dołączył do oskarżenia tylko dlatego, że młodociany morderca grał w GTA na konsoli Playstation (!).

Oskarżycielem jest nikt inny jak Jack Thompson, człowiek który od dwunastu lat prowadzi krucjatę by powstrzymać przemysł rozrywkowy od wyrządzania krzywd dzieciom. Człowiek ten przez ostatni pół dekady 'walczy' z grami, które porównuje do symulatorów morderstw.
żaden sąd nie wziął jeszcze jego oskarżeń na poważnie, a powiązanie gry z morderstwami uznaje się za nonsens."
pobrane z : http://www.cdaction.pl/?strona=newsy&newsid=2289

śmiać się czy płakać



Temat: Najbardziej wpływowe serie gier komputerowych
Seria GTA to moja ulubiona seria gier. Spędziłem na niej dnie i noce i wyrobiłem o niej taką oto opinię:

• Część pierwsza to godna polecenia gra. Wprawdzie jak na dzisiejsze czasy grafika nie zachwyca (w 1997 r. była bardzo dobra), a sztuczna inteligencja przechodniów i policjantów stoi na bardzo niskim poziomie, pozycja ta jest dla mnie swoistą legendą i do dziś w nią gram.

• Część druga nie przyniosła żadnych zmian w sferze grafiki, przez co w CDA otrzymała ona ocenę tylko 5/10. Jak dla mnie, ma ona swoją klasę i zasługuje na 9/10. Pojawiły się nowe służby porządkowe (armia i FBI), nowe bronie (m.in. granaty) i kilka innych innowacji (np. możliwość zapisu gry).

• Część trzecia przyniosła długo oczekiwaną grafikę 3D. Teraz akcja gry jest obserwowana zza pleców głównego bohatera, a nie z lotu ptaka, dzięki czemu gra nabrała wygody i zyskała na atrakcyjności. Pojawiła się możliwość nagrywania powtórek. Zmiany nastąpiły także na polu AI: gdy gracz ukradnie samochód, jego właściciel nie przygląda się bezczynnie, tylko próbuje go odzyskać. Wprowadzono możliwość prowadzenia motorówki, ale ponieważ poza nami na wodzie nie ma prawie nikogo, jest to rozrywka wątpliwej jakości. Ogólnie grze do ideału trochę brakuje, ale jest ona udaną produkcją.

• W Vice City programiści z Rockstar Games pokazali, co naprawdę potrafią. Jest to wzór gry: fabuła jest arcydziełem, grafika też, zaś innowacji jest bardzo dużo (możliwość kupowania budynków, rabowania sklepów, wyskoczenia z samochodu w czasie jazdy, obecność motocykli i śmigłowców), a oprawa dźwiękowa i liczne powiązania z filmem "Człowiek z blizną" dopełniają dzieła. Dla fanów GTA jest to pozycja obowiązkowa.

• San Andreas to niestety nic ciekawego. Jest tutaj zbyt dużo zapożyczeń z The Sims. Wszystkie poprzednie gry z serii były tradycyjnymi zręcznościówkami i nie widzę sensu w zmianie kierunku na symulator.



Temat: Ojciec Chrzestny
Nie rocketstar tylko rockstar :] I watpie zeby wniesli duzo nowego do nowej czesci serii, co niby mieliby nowego zrobic?? Wydaje sie ze wszystko mozliwe jest juz zrobione, moja wizja idealnej gry tego typu musialaby byc zrobiona w ten sposob: kazda ulica budynek i postac na ulicy musialyby byc inne, tak samo sklepy i szyldy, aby mozna bylo pogadac z kazda osoba na ulicy(taki malutki rpg ), i by mozna bylo wejsc do kazdych drzwi i kazdego budynku, a takze zeby kazde pomieszczenie bylo inne, a nie tak jak np w godfather ze powtarzaja sie 4-5 takich samych wystrojow, duza liczba samochodow - kazde o innych parametrach i sterownosci, aby miasto tetnilo zyciem, zeby kazda postac w miescie miala jakis cel(nie ze jak idziemy za kims i postac chodzi sobie na okolo budynku), pozatym realistyczna grafika(na pewno blizej do tego godfatherowi niz gta gdzie grafa jest po prostu smieszna - nie pisze ze zla, ale jakas taka bajkowo-komiksowa jakby, postacie jak figurki lego twarze zero emocji :/ ), aby postac nie mogla nosic 10 rodzaji broni na raz - i wogole nie widac ze mamy je przy sobie, jesli mam ak47 to powinienem go miec w lapach albo na ramieniu powieszony, a nie w kieszeni albo w rekawie. Pozatym popatrzcie na gta 3, vice city i san andreas - ile wniesli nowosci do kazdej nastepnej czesci? Najwiecej do SA, lecz duzo ich i tak nie ma, wszystko praktycznie to samo, najbardziej widoczna sprawa to wielkosc miast, pozatym to odgrzane na nowo poprzednie czesci, dlatego wole godfathera bo wnosi jakis tam w swoim rodzaju powiew swiezosci, tez nie za duzo ale jednak. Jesli kolejne gta ma byc "GTA cos tam CITY", i ma byc dodane np mozliwosc kupienia sobie gumy do zucia w sklepie to ja dziekuje za cos takiego, no ale trudno spodziewac sie takiego skoku jak w przypadku z gta2 do 3, jesli wyjdzie nowe gta to niech je zrobia od podstaw i tylko na next-geny, a nie powielac schemat - tamto bylo dobre to warto to powtorzyc

Sorki za offtop ale to chyba moj pierwszy Piszmy o Ojcu a nie porownujmy gry caly czas do gta :/



Temat: GTA: CHINATOWN WARS - nowe informacje i screeny

Ramzes to gdzieś wylatuje z ciężarówek? Czy jesteś po prostu fanem GTA i kupiłeś 50 egzemplarzy żeby wspomóc finansowo R*?
- z cieżarówek nie wylatuje - place za to ciezko zarobionymi pieniedzmi
- fanem GTA moze nie - ale LUBIE ... zadnej jeszcze nigdy nie przeszedlem ... gralem w pierwsze wersje 2D na PC, w jakas na PSX, troche misji zrobilem w Vice City na PC i tyle ... zawsze u kogos pogrywalem tylko (czyli robilo sie kilka misji i trzeba bylo isc do domu, a pogrywalem, bo glownie ganialo sie za polcicja/z policja, jechalo po czolg aby zrobic rozpierdoche i znow ganianka z glinami (w tej serii duzo odciaga od watku glownego) ... jedyna gre z podobnego gatunku jaka ukonczylem bylo True Crime New York City ... mam zamiar zagrac, a nie pogrywac w San Andreas i GTA IV
- egzemplarzy mam mniej niz 50 wiec zainteresowani niech się streszczają

soberpl - no wlasnie przed chwila sobie gralem, wykonalem jedna misje, troszki podilowałem (a ze jako handlarz jestem dziany, to sobie dwie posiadłości kupiłem (bo stwierdziłem, ze w tym rejonie miasta nie mam zadnej, a na drugi koniec miasta za daleko) ... ale wracajac do policji - no wlasnie jest jej PEŁNO (ale nie we wszystkich rejonach miasta, a w niektorych i pelno samochodow i prewencji patrolującej ulice na pieszo - fajnie jest!

kon - ja mam 36%gry, z 17ramp zrobinych i z 35kamer ... wiec jestem w mniej niz w srodku gry ... kasy tu nie brakuje - wystarczy troche podilowac - na poczatku nie mialem kasy ani broni (bo jak jechlem do narkotyki, przyswirowalem na miescie i zaczela gonic mnie policja i niestety zlapala - to niedosc ze cala kasa byla w narkotykach, a narkotyki mi zabrali (wiec wszystko stracilem, to jeszcze jakis tam mandacik sie placi, bron tez przepadala) ... teraz to policajki nie sa mi straszne lubie sie z nimi ganiac, kasy mam pelno, psiadlosci tez ... uswiadomilem sobie ze zeby zarabiac - trzeba dilować (to jest jedyny sposob na prawdziwe zarabianie kasy) ... do tego co chwila skladam zamowienia liczone w tysiacach dolarow na uzbrojenie (juz nawet niechce mi sie jechac na stacje i napelniac od 11 do 14 butelek benzyna-koktajle molotova za 200dolcow - wole kupic sobie 8buteleczek za 300dolcow x3 taki zestaw.

no co do radiowozow - a ja znalazlem moment autostrady przy jakims klifie i tam walilem w radiowoz, aby sciagnac go na siebie a pochwili skierowac do wody



Temat: Gry
Przeszedłem GTA IV, fabułę główną i stwierdzam, że gra jest na prawdę świetna, tylko jest trochę inna niż poprzednie GTA, w tej części postawiono głównie na realizm, z tego powodu właśnie, misje mogą się wydawać podobne i niektóre nudne, ale są też perełki, jak np. napad na bank, czy misja Flatline, która jest wyraźnym odniesieniem do Hitmana, wyraźny tribute ;]. Gra ma mnóstwo smaczków, które tworzą klimat przesiąknięty wręcz realizmem, grając, miałem wrażenie, że twórcy bardzo inspirowali się Mafią. Wielkim plusem jest model jazdy samochodem, po prostu tutaj sprawia mi to wielką przyjemność. Największą ewolucją w stosunku do San Andreas jest grafika, która dosłownie powala (mimo, że gram na medium ), wszystko jest perfekcyjnie wykonane, wybuchy wyglądają bardzo ekspresyjnie, widać ślady po kulach w drodze nawet, gdy rozwalimy lampę, to widać iskry z niej lecące. Z innych aspektów, to widać, że po prostu życie w Liberty City tętni, przechodnie rozmawiają przez komórki, policja ściga przestępców, pracownicy "zieleni miejscy" dbają o trawniki, śmieciarze zajmują się swoim fachem, nawet jest misja polegająca na zbieraniu "trochę innych śmieci". To wszystko, łącznie z grafiką składa się na największy plus gry - realizm. Wielkim plusem jest również sposób strzelania, krycia się, bardzo dobrze zostało to wykonane. Z drugiej strony prawdziwość świata mogłaby być większa, np. gdy przejedziemy na czerwonym świetle, to grozi nam mandat, albo gdy poruszamy się pieszo po mieście z wyciągnięta bronią, to zaczynają się nami interesować policjanci. Przechodząc do minusów, muszę wspomnieć o braku systemu rozwoju postaci, który choć dość prymitywny, cieszył we wspomnianym San Andreas. Muzyka w tej części jakoś mnie nie powala, jest ot, dobra, niestety nie ma startu do ścieżki dźwiękowej z San Andreas, czy 1, a nie mówiąc już o tej arcygenialnej, którą można było słuchać w Gta Vice City. Za minusy można też uznać mniej ubrać niż w SA, brak tuningu, ale to tak bardzo nie przeszkadza, gdyż świat zaserwowany przez Rockstar Games jest imponujący, choć brak terenów pozamiejskich. Ogólnie gra świetna, jak dla mnie 10/10.



Temat: 10 najlepszych gier w życiu
1. GTA Vice City- niekwestionowany lider - Miami lat 80- gorący klimat, palmy, słońce, świetna fabuła, humor, masa samochodów i genialna muzyka- można chcieć czegoś więcej?- no dobra można Ale to i tak według mnie najlepsza gra

Tutaj już kolejność dowolna, według tego co pierwsze się przypomniało.

2. Aliens versus Predator 2- za klimat, trzy strony patrzenia na konflikt, doznania podczas grania marines’em- wykrywacz ruchu szaleje ale nic przed sobą nie widać :) , gra w internecie.

3. GTA San Andreas- dużo bajerów, lepsza grafika od VC ale klimat już nie ten sam, CJ i jego ziomkowie wkurzają ale to nadal dobre GTA

4. Need For Speed Underground- niezłe auta i możliwości ich tunningu. Wciągnęła mnie bardziej niż „dwójka”

5. BloodRayne- dhampirzyca wymierzająca sprawiedliwość nazistom, kto grał ten zrozumie

6. Star Wars Jedi Knight: Jedi Adacemy- tworzenie swego własnego Jedi, masa ciosów i ta niesamowita przyjemność kiedy uda się komuś uciąć rękę

7. Star Wars Knights of the Old Republic II: The Sith Lords – świetny RPG, masa dialogów, wciągająca fabuła.

8. Fallout i Fallout 2 – nie wykażę tutaj oryginalności- skoro tyle osób umieszcza ją w swoich listach to to musi coś oznaczać, masa questów, własna drużyna i ten postapokaliptyczny klimat- w dodatku Mad Max’a mi przypomina, Tactics to już nie to samo.
9. World of Warcraft- niezwykle złożony świat, możliwość pogadania z graczami z innych państw, skillowanie w drużynie. Dobrze, że się nie uzależniłem

10. GTA 3- pierwsza gra w którą grałem całymi dniami, z przerwami na szkołę, jedzenie i spanie.

Poza tym jest parę gier których nie ma w rankingu pierwszej 10 ale zasługują na wspomnienie:
- CS- prawdziwy sprawdzian umiejętności, strzelanie, strzelanie jeszcze raz strzelanie.
- Prince of Persia: Warrior Within- za malownicze, baśniowe lokacje i ścieżkę dzwiękową oraz całe te akrobacje
-Quake III Arena- głos komentatora- bezcenny
- Worms Armagedon- dużo humoru i zabawy
-Rise of Nations- dobry RTS, dużo nacji do wyboru, całe garście jednostek
-Age of Mythology- starcia mitycznych bohaterów pomimo tego, że gra ma swoje lata nadal sprawiają radość
-Vampire the Masquerade: Redemption- klimatyczny RPG oparty na WoD, szkoda, że nie mogłem zagrać w Bloodlines
-Wolfenstein 3D- przywołuje wspomniania. Nie ma to jak zabić uderzająco podobnych do Adolfa duchów opukując ściany w poszukiwaniu ukrytych skrytek :)
- International Karate- pierwsza bijatyka na świecie- stara ale zagrywałem się w to pasjami

I pewnie jeszcze masa masa innych gier, które uleciały z pamięci podczas pisania tego postu.



Temat: GTA IV

Post trochę do TEXZ'a

No rozjaśniłeś mi trochę ile to zajmuje ale nei ma takich rzeczy jak stare dobre rampage'e lub misje wszelkimi pojazdami(ratowanie,gaszenie,wywożenie śmeici). Nie ma też jakiegoś kupowania budynków, biznesów...i innych. Wszystko dlatego że GTA4 stara się być dorosłą grą i nei ma miejsca na ganianie się z piłą jak w misji w dokach w LCS Ale i tak nie zdziwię się jak R cfaniakuje i postawi na ewolucję serii jak od GTA3 do SA. Cfaniaki jedne



Od trójki seria GTA była kojarzona jako sandbox. Od zera do bohatera włączając w to budowę własnego imperium przestępczego. W IV strasznie mi brakuje tych wszystkich biznesów - te z Vice City były majstersztykiem. Myślałem, że w najnowszej odsłonie powstanie skrzyżowanie dwóch sposobów prowadzenia biznesu - wykupywanie biznesu i fabularne misje z nimi zwiazane dokładając do tego popierdółkowe misje z typu VCS i późniejsza rozbudowa. W 4ce z sandboxa zostały tylko 2 rzeczy - kupowanie ciuchów i stawianie samochodów na parkingu Mam nadzieje, ze DLC cos zmieni w tej kwestii bo narazie, pod tym względem, IV jest siarzasta.

Odpowiem najkrócej i jak najbardziej zwięźle jak się da.
GTAIV to nextgenowe rozwinięcie rozwiązań, klimatu, miasta i ogólnie pojętego podejścia do tej serii przez pryzmat tego co pojawiło się w GTAIII. Czy to wystarczyło? Albo ten rynek jest tak biedny, albo po prostu przeceniamy geniusz Rockstar, bo nawet po tak rozbudowanym San Andreas, można było powrócić do pierwowzoru gejplejowego z części serii kiedy ta przechodziła z ery PSX do PS2. I to wystarczyło aby gra dostawała 10/10 u największych serwisów konsolowych na świecie.
Trzymajcie się ostro, bo R* na pewno nie pozostawi serii w takim rozbudowaniu jak ma to miejsce w GTAIV. I nie jest to re ewolucja jak na PS2. Nazwał bym to bardziej re definicją założeń serii GTA, która tym samym nie idzie już w ilość ( San Andreas względem poprzedników ), ale stara się tworzyć nową jakość.

...

ale głównie chodzi o kasę.



Temat: DRIV3R - Niusy & Opinie
Driv3r ?
O kur*a jakaż to jest lipa... bez kitu ta gra to syf jakich mało. Drivery na PSone były całkiem spoko i w Driver'a 2 całkiem wiele godzin pograłem. Trzecia część to porażka jakich mało... jeśli ta gra wydana byłaby na PSone to może i bym nawet w to pograł ale na obecne czasy gra jest maxymalnbie biedna. Nie rozumiem jak ta gra mogła ukazać się po GTA Vice City, te 2 gry dzielą lata świetlne pod względem gamepleyu. Grafika słaba ale nie jest to jakoś ważne i nazbyt nie razi -ofkoz mamy tu to samo co w Driverze 2 czyli budynki wyskakujące kilka metrów przed samochodem i ogónie bide pod względem widoków (tu gdzieś jedna palma, tam ściana budynku i latarnia i nic więcej). Muzyka z nudna i nic specjlnego, czasami tylko przez chwile ma nadawać chyba odpowiedni klimat. Wstawki filmowe bardzo okey są, choć w sumie prawie takie same jak na PSone. Sam gamepley jest tak syfny że nie chce się poprostu w to grać, gra powinna dawać przyjemność a Driv3r jej poprostu nie daje nic a nic, wolałem znowu odpalić starsze GTA VC i cieszyć się jazdą po ulicy niż denerwować się przy trzecm drajverze, sama jazda jest maxymalnie z du*y wzięta, ja rozumiem że to nie GTA i miało być realistyczniej i jak się walnie w latarnie to jest już pozamiatane, ale wystarcze że podczas jazdy lekko stukniesz a już cie wypieprza i zwalniasz maxymalnie, a że w grze jest pełno misji pościgowych to jedno styknięcie latarni = koniec misji;/ Do tego doszły teraz misje ze strzelaniem i takim fajnym chodzeniem sobie Tanerem, co z tego że sterowanie lipne i strzelanka z ziomkami bandziorami jest mało elo, najgorsze jest to jak Tanner sobie chodzi czy tam biega jak ostatni dałn, ale jak skacze to już wogóle jest polewka.
Syf jakich mało i bida jak na pułkach sklepowych na czeskiej wiosce.

Nie mam zamiaru grać więcej w tę gre choć przeszedłem zaledwie kilka misji. Z daleka od tego!



Temat: Seria Grand Theft Auto (GTA)
GTA Vice City Stories PSP PS2:

W grze wcielimy się w Victora Vance'a, który jest bratem Lance'a z Vice City. Jest on byłym żołnierzem i póki co nie wiemy co takiego go czeka oraz dlaczego będzie musiał wykonywać zlecenia różnych mafii. Wiemy natomiast, że w 1986 roku ginie on podczas nieudanej transakcji (intro do VC).

Akcja gry przypada na rok 1984, czyli na 2 lata przed wydarzeniami z Vice City. W związku z czym niektóre budynki znane nam z tej części gry, będą dopiero znajdować się w budowie lub na ich miejscu będą stać inne budowle. Samo miasto ma być większe od starego Vice, dojdą nowe warunki pogodowe (w tym huragan!),a Victor będzie mógł pływać. Zdecydowanie przyda mu się ta umiejętność, ponieważ w grze ma być zaimplementowany nowy system "dynamicznej rzeki" dzięki czemu ta, będzie sama ustalała swój nurt. Dodatkowo dojdzie możliwość kierowania motorówkami oraz jet-ski.

Fanów szybowania w powietrzu ucieszy zapewne wiadomość, że nie trzeba będzie się już bawić z CheatDevice żeby móc polatać w grze. Tym razem Rockstar da nam helikoptery, które będzie można zdobyć bez oszukiwania. Podczas latania wspomnianym helikopterem, pływania łódką, jazdy motorem czy też samochodem, przygrywać nam będą znane z Vice City radia. Prawdopodobnie większość z nich (jeśli nie wszystkie) powrócą. Jeśli chodzi natomiast z czym, tego nie wiadomo. Póki co chodzą plotki, że usłyszymy takich wykonawców jak The Cure, Blondie, Frankie goes to hollywood i Depeche Mode. Oczywiście możliwość odtwarzania własnych mp3 również znajdzie się w GTA:VCS.

Victor będzie musiał wykonać 70 misji głównych, o których informacje uzyskiwać będzie na pager, a nie na telefon komórkowy. Do tego zapewne dojdą poboczne zadania znane z poprzednich części gry (Taxi, Pizza, Firefighter, Paramedic etc.). Jakie nowości w tym zakresie szykuje dla nas R*, póki co niewiadomo. Wracając jednak do misji głównych, będziemy w nich zapewne strzelać. Pomoże nam w tym znany z LCS system automatycznego celowania z możliwością przełączenia na manualny.
Arsenał broni, jaką będziemy mogli siać destrukcję na ulicach słonecznego Vice City, również nie jest znany. Wiemy, że z nowych broni pojawi się prawdopodobnie SMG z tłumikiem. Ze starych zapewne powróci 15 zabaweczek znanych z LCS.

Modyfikowanie pojazdów nie znajdzie się w grze. Również przebieranie Victora w różne ciuszki, będzie działać na takiej samej zasadzie jak w LCS (czyli możemy założyć tylko ustalone przez R* zestawiki). Znajdą się natomiast (prawdopodobnie) salony tatuażu znane nam dosyć dobrze z San Andreas.

Całość śmiga w płynnych 30 fpsach, ma powiększony draw distance w porównaniu z wersją Vice City na PS2, a postacie poruszają sie według całkiem nowego systemu. Jak to powiedział ktoś z Rockstar Games - "VCS jest drugą generacją gier na PSP." Czyli gra będzie dużo lepsza niż LCS, które było grą pierwszej generacji. Również sterowanie motorami ma być troszkę inne niż zwykle, a pojazdy wodne mają być już zupełnie inną parą kaloszy niż dotychczas.




Temat: GTA SAN ANDREAS
TA podam linka

Krótki opis

Pięć lat temu Carl Johnson uciekł z miasta Los Santos w stanie San Andreas. Uciekł przed represjami, gangami, narkotykami, korupcją i wszechobecnym złem. Jest początek lat 90. i Carl wrócił do domu. Jego matka została zamordowana, rodzina się rozpadła, a jego przyjaciele z lat dzieciństwa kierują się ku przepaści...CJ będzie musiał przebyć caly stan San Andreas, by ratować rodzinę i by pokazać, kto zarządzi na ulicach Los Santos.
Liberty City, Vice City, a tym razem cały, fikcyjny stan San Andreas - nowy rozdział dla całej serii.

Kierowcy nie będą łatwo oddawać w Twoje ręce swych środków transportu - niektórzy będą stawiać z Tobą w szranki, szczególnie, jeśli samochód jest wyraźnie z górnej półki.
Policja działająca na wiele różnych sposobów, m.in. rutynowe kontrole, czy kordony motocyklowe.
Rower pozwoli na szybkie przemieszczanie się po zatłoczonych centrach miast ( nie obejdzie się bez kilku trików!) .
Ogromna ilość nowych szczegółów np.brudzące się samochody, niektóre wozy sterowane przez konsolę będą poruszać się z widocznymi uszczerbkami powypadkowymi (nie spowodowanymi przez Gracza).
Część mieszkańców miasta będzie żyła swoim życiem - czyli wypady do pracy, na przejażdzkę itp.
układy z poszczególnymi gangami, jeśli masz dobre kontakty z danym gangiem, chłopaki chętnie wesprą Cię w wykonywanej misji, jeśli masz u kogoś przerąbane - nie licz na łatwy żywot w pobliżu ich siedziby
niektórzy zleceniodawcy czy gangi nawiążą z Tobą współpracę, tylko jeśli bęziesz spełniał pewne warunki, np. był odpowiednio ubrany, miał charakterystyczną fryzurę, tatuaże itp.
olbrzymie możliwości decydowania o wyglądzie Carla (bohatera) - od strojów, przez fryzury, po tatuaże ( do wykonania różne w zależności od miasta w jakim przebywamy)
Twój ubiór wpłynie także na powodzenie u Pań,
decydujesz o diecie Carla i jego dbasz o jego formę fizyczną - w miastach różne lokale serwują różne dania, wybierz te z odpowiadającą Ci ilością kalorii, co w połączeniu z ćwiczeniami na siłowni zaowocuje odpowiednią posturą - można być cherlakiem, albo spasłym madafaką, czy też z dumą chodzić po mieście bez koszulki
stan San Andreas oparty w dużej mierze o obszar Kalifornii - 3 miasta połączone siecią autostrad, lasami, górami czy farmami (na tych terenach także będą odbywać się misje, a jeśli przydrożnemu farmerowi będziesz chciał zwinąć ciągnik czy kombajn - gra nie stawi oporów).
Akcje wykonywane w ekipie, w kilka osób z kolegami z zaprzyjaźnionego gangu .
Carl będzie pływał i oto w kilku stylach - najszybszy będzie zabierał sporo staminy. Będzie można nurkować, a pod powierzchnią ujrzycie podwodny świat w pełnej krasie - rośliny i ryby. Jeśli kilka dni temu w tym miejscu wjechaliście do wody samochodem, ten nawet zacznie pokrywać się rdzą!
każde miast z własnym lotniskiem - wykup przelot, lub zwiń awionetkę i sam zadecyduj gdzie polecisz (nie polecamy w realnym świecie)
miasta połączone siecią dróg szybkiego ruchu a także sieciami kolejowymi
doskonale pasująca do klimatu ścieżka dźwiękowa - tu m.in. Snoop Dogg, dr Dre, Public Enemy, Nirvana, Guns n Roses



Temat: GTA: San Andreas - nareszcie!
Doczekaliśmy się
Jedna z najleprzych gier akcji na PCety ujrzała w końcu światło dzienne. GTA: San Andras 5 już kontynuacja fenomenalnej serii Grand Theft Auto przenosi nas tym razem na wspaniałe tereny 3 miast - Los Santos (Los Angeles), San Ferro (San Francisco) i chyba najpiękniejsze ze wszystkich - Las Venturas (Las Vegas). Wcielamy się w postać czarnoskórego CJ'a (Carl Jonson), który kilka lat temu uciekł z rodzinnego Los Santos. Po kilku latach postanowił powrócić w rodzinne strony. Niestety sytuacja w jego rodzinie uległa znacznemu pogorszeniu. Jego matka została zamordowana, a rodzeństwo jest na siebie jednym słowem wku*****. Tak przedstawia się główny zarys fabularny gry.
Autorzy San Andreas - Rockstar North przedstawili świat 3 miast niesamowicie realistycznie. W samym Los Santos w Downtown znajdują się ogromne "drapacze chmur", a niewiele dalej w dzielnicach slumsów i wojny gangów możemy znaleść zwykłe, biedne chaty. Oczywiście tereny jakie nam przyjdzie zwiedzać to nie tylko 3 miasta, ale także tereny podmiejskie - mniejsze miasteczka, wioski, parki narodowe a nawet pustynie.
Kolejną świetną rzeczą jest swoboda gracza (nie chce się nad tym zbytnio rozpisywać, bo ten post to nie miała być recenzja tylko tekst do zachęcenia userów by zagrali w GTA:SA). Co możemy robić? Otóż: na początku możemy ukraść samochód z pod jednego z domów, na jego pokładzie udajemy się na siłownię by troche poćwiczyć i nabrać figury, następnie pożyczamy sobie tym razem rowerek BMXa (nowość w grze) i jedziemy do pizzeri, gdzie zjadamy obiadek, następnie możemy udać się do fryzjera by zmienić fryzurke lub do sklepu odzieżowego by kupić sobie jakieś nowe wdzianko. A wieczorem wybieramy się do naszych kumpli by wykonać jakąś ciekawą misję . Oczywiście to co napisałem to 15% tego co możemy w San Andreas robić
Jeśli chodzi jeszcze o środki transortu to autorzy odwalili kawał dobrej roboty. Po ulicach jeździ poad 150 różnych rodzajów samochodów (oczywiście każdy możemy sobie "pożyczyć"), znajdziemy w grze także wspomnianego już BMXa, motory, samoloty, śmigłowce, łodzie, motorówki. Jest także pociąg kursujący do przez wszystkie trzy miasta.
Czas wspomnieć jeszcze o grafice i dzwiękach. Grafika jest naprawde fenomenalna. Na moim kompie (Athlon 1700, 256RAMu i RADEON 9250 ze 128Mb na karcie) gra na rozdzielczości 1024x768 chodzi bez najmniejszego zacięcia. Co do dzwięków to są także zrobione świetnie. Oczywiście w prawie* każdym samochodzie czy motorze zamontowane jest radio, dzięki któremu możemy posłuchać 11(!) stacji radiowych nadających świetną muzę. Znajdziemy m.in czarny hip-hop, hard rock, techno ale także utwory Popowe. Oczywiście wszystkie utwory są prawdziwe (nie wymyślone na potrzeby gry). A jeśli muzyczka nam się znudzi zawsze możemy słuchac sobie w radyjku (w pojazdach) ulubionych MP3.
No to chyba tyle. Gra wymiata mimo kilku drobnych bugów o których nie chce mi sie wpominać bo jestem pewny, że zostaną szybko wyeliminowne przez patche. Jakie jest wasze zdanie o San Andreas. Ciekaw jestem waszych opinii.

No to tyle... Pozdro

*: oczywiście nie musze wspominać, że tak jak to było w Liberty City i Vice City zarówno policja, straż pożarna jak i pogotowie w swoich autkach radyjka nie mają. A co mają? Radyjka CB w którch słuchać różne wezwania do np. u policjantów kradzieży.



Temat: Seria Grand Theft Auto (GTA)
GTA1:

Pierwsza część serii Grand Theft Auto została wydana w Listopadzie 1997 roku. Okazała się wielkim przełomem na rynku gier komputerowych. Od razu zyskała uznanie w oczach graczy i można śmiało powiedzieć, że odniosła duży sukces.
W GTA wcielasz się w zwykłego, nikomu nieznanego przestępcę. Jednak pragniesz zostać kimś więcej, niż zwykłym złodziejem samochodów. Marzy Ci się sława w przestępczym podziemiu, a żeby ją zdobyć, trzeba zyskać uznanie w oczach swoich szefów. Zaczynasz więc od prostych zadań typu odebranie walizki z pieniędzmi, porwanie motoru innemu gangowi lub morderstwo na zlecenie. W miarę upływu czasu dostajesz do wykonania coraz to trudniejsze misje o coraz to większej wartości. Za każdą dobrze wykonana robotę otrzymujesz pieniężne wynagrodzenie.
Będąc już przy pieniądzach, to należy wspomnieć, że w grze obowiązuje system przeliczania zniszczeń na pieniądze. I tak np.: za zwyczajną stłuczkę otrzymamy $10, za kradzież samochodu dostajemy $100, za zabicie przechodnia $200, a za zabicie policjanta $2.000. Wiele innych rzeczy także jest przeliczane na pieniądze.
Po mieście porozrzucane są skrzynie zawierające jakiś bonus. Często jest to broń, ale możemy też zdobyć dodatkowe życie, albo pancerz (więcej w dziale Przedmioty). Zresztą miast jest tutaj trzy. I tak możemy zabijać na ulicach Liberty City, San Andreas i Vice City. Każde miasto ma swoją charakterystyczną strukturę i klimat. W Liberty City znajduje się dużo mostów i pełno krętych uliczek, a z kolei z Vice City panuje upał, wszędzie rosną palmy i mamy swobodny dostęp do morza. Każde miasto ma dwie dzielnice, w grze określane jako rozdziały. Przechodząc każdy z nich po kolei, zwiększa się poziom trudności wykonywanych misji. Ukoronowaniem rozgrywki jest finałowa misja drugiego rozdziału w Vice City. Tam właśnie kończymy całą grę.
Porządku w mieście strzegą stróże prawa - policjanci. Mają własne radiowozy, są zaopatrzeni w broń (pistolet i czasami karabin maszynowy), a ich posterunki są porozrzucane po całym mieście. Są cztery stopnie poszukiwania przez policję, a uwolnić się od nich możemy zabierając łapówkę dla gliniarza, albo zmieniając tablice rejestracyjne w naszym wozie.
Bronie są tylko cztery, ale to w zupełności wystarcza. Jeden strzał zabija od razu, chyba że masz na sobie kamizelkę kuloodporną. Samochody także ulegają zniszczeniu, a w miarę pogarszania się ich stanu, stają się wolniejsze i silnik mocniej zrzędzi.
Ogólnie Grand Theft Auto było grą wybitną i niezwykle grywaną, jak na tamten okres. Dzisiaj jednak także miło jest powrócić do tej produkcji i przypomnieć sobie tamte czasy.

Developer: DMA Design
Wydawca: Rockstar Games
Wydawca polski: Play-It
Premiera: Listopad 1997
Platforma: PC, PlayStation, GBC
Cena: minimum 20 zł

hmm... Jak na dzisiejsze czasy ŚMIECH NA SALI

Procesor: 100MHz
DirectX: 3.0Napęd: 8x CD / 4x DVD
Pamięć RAM: 16 RAM
Karta graficzna: 1MB
Miejsce na dysku: 80MB
System operacyjny: Windows 95, 95, 98SE, 2000, ME, XP

Prosze Kodziarze!!!
Aby kod działał, musisz go wpisać jako nick gracza:

itstantrum - uzupełnia życie
iamthelaw - w mieście niema policji
itcouldbeyou - dostajesz duuużo punktów
suckmyrocket - wszystkie bajery
iamgaripenn - pancerz i karta
callmenigel - wszystkie bronie
itsgallus - wszystkie miasta
hatemachine - ???
buckfast - wszelka broń
porkcharsui - Diagnostic Mode
iamgarypenn - dziwny język
iamnotgarypenn - wyłącza poprzedni cheat




Temat: Grand Theft Auto: San Andreas - Wrażenia, Recki & Opinie
obiecany wyciag z pytan, milego czytania:

1. Policja i przeciwnicy bedzia znacznie inteligetniejsi (np w czasie strzelanin, beda wykorzystywali elementy otoczenia do krycia sie), z kolei zwykli przechodnie beda zachowywac sie bardziej ludzko (np kiedy w dzielnicy mieszkalnej pojawi sie jakis woz militarny beda przestraszeni i zaniepokojeni)

2.Limit wysokosc, na jaka beda mogly wznosic sie pojazdy latajace zostal znacznie (gigantycznie!) zwiekszony (np bez problemu przelecimy nad szczytem gory Chillad)

3.Bedzie bardzo duzo roznych srodkow transportu lotniczego

4.W grze znajdzie sie cala masa przeroznych mini-gierek (bilard itp.)

5.Jako ze nie bedziemy w SA jedynymi gangsterami, czesto bedziemy mogli zobaczyc jak policja prowadzi poscig za jakimis innymi bandziorami... ba, moze zdarzyc sie sytuacja kiedy jakis gangol zaatakuje nas, a policja stanie w naszej obronie (!)

6.Najprawdopodobniej bedzie mozna wrzucac inne fury na "pake" wiekszych ciezarowek

7.bedzie cale multum roznych gier hazardowych

8.w najnowszej odslonie GTA znajdziemy mase roznych sub-misji nie zwiazanych ze scenariuszem (wiekszosc z nich na wsi i pustyni)

9.kwestia niewidzialnych scian, czyli blokowania nas przed przekroczeniem granic zablokowanych jeszcze terenow/miast ma byc uzasadniona przez scenariusz. ciekawy jest jednak fakt ze bez przeszkod bedziemy mogli sie tam dostac, w zamian jednak bedziemy mieli za soba spory poscig policyjny (4*), ktorego nie poznedziemy sie nawet po wizycie w pay n spray czy uzywajac ikony lapowki...

10.rekrutacja aktorow podkladajacych glosy byla bardzo czasochlonnym procesem, poniewaz dla R* strona dzwiekowa i oddanie klimatu byla jednym z priorytetow

11.Tramwajekolejki beda pelnily w SA role transpotu publicznego, ale tez nic nie bedzie stalo na przeszkodzie aby CJ nie przeja kontroli nad jednym z tych pojazdow.

12.R* ostatecznie zdementowal pogloski o rzekomej obecnosci w grze zarowno malych zwierzat jak i dzieci

13.w salonach bedziemy mogli kupic wiele unikalnych i wypasionych fur, czesto jednak aby miec taka mozliwosc bedziemy musieli przedtem wykonac jakies konkretne zadanie

14.150 godzin jest bardzo ogolnie szacowanym czasem na przejscie gry w 100%. kwestia w tym ze kazdy gra inaczej... jeden bedzie robil tylko misje i wtedy ukonczy gre napewno szybciej, a ktos inny delektujac sie urokami SA i odkrywajac wszystkie jego sekrety bedzie mogl konczyc gre miesiacami

15.system wyboru i przechowywania broni bedzie identyczny jak ten w Vice City (mozemy miec tylko jedna bron z kazdego rodzaju przy sobie). jesli chodzi o trzymanie broni w dwoch rekach, to rowniez sprawa jest bardzo prosta, wystarczy miec tylko odpowiednie umiejetnosci i 2szt. danej broni i juz mozemy cieszyc sie ostrzalem z dwoch giwer naraz

16.w tym pytaniu R* opowiada o procesie tworzenia modeli samochodow oraz postaci

17.jesli tylko bedziemy mieli duzo chceci i ambicji, bedziemy mogli sie bardzo szybko wzbogacic juz na poczatku gry

18.prace nad SA ruszyly tuz przed wydaniem Vice City

19.W SA bedzie ponad 2x wiecej pojazdow niz w Vice City (jesli tam bylo 97 to w San Andreas mozemy spodziewac sie okolo 200 roznych wehikulow)



Temat: Grand Theft Auto IV
Nie wiem czemu, ale zawsze jak przychodzi do oceniania gier z serii GTA to mam problemy. Dla mnie wyśmienita była GTA III, potem Vice City zrobiło ogromne, pozytywne wrażenie (muzyka! klimat!), San Andreas wpędziło mnie w iście gangsterski, 'OG for life homie' style (najlepsze jest to, że nigdy nie lubiłem hip-hopu i ciuchów, gdzie krok nosi się na poziomie kolan, a po tej grze naprawdę to polubiłem [choć ciuchów i tak nie zmieniłem, wolę mieć krocze tam gdzie jego miejsce ], a GTA IV... Przede wszystkim zauroczyło New York'iem i przesympatycznym głównym bohaterem, chociaż... Jakoś mi brakowało tego RPG-owego dodatku, który bardzo umilał mi rozrywkę w GTA:SA, ale nie narzekam. Napiszę w skócie do Micke i Voy'a, bo nieco obaj zaszaleliście w przypływie emocji ze swoimi wypowiedziami

@ Micke

Twórcy pokazywali "ochy i achy", a czar wcale nie prysł! Jak zobaczyłem jak ta gra wygląda, ludzi pijących kubki na ulicy, te realistyczne ruchy i zachowania ludzi - poczułem się wreszcie jak w prawdziwym-wirtualnym mieście! Niesamowicie wkręcił mnie ten klimat i tak jak z początku nie podobał mi się model jazdy (ze względu na jego realizm i to, że muszę uważać żeby bohater nie zginął z mojej głupoty), tak później byłem temu wdzięczny, bo... Utrzymywał klimat! Każda z części GTA zadziwiała czymś nowym, innowacyjnym i każda jest jedyna w swoim rodzaju - GTA III wprowadziło nas po raz pierwszy do Liberty City w 3D w świetnym stylu; GTA: Vice City zabrało nas w klimaty lat 80' co świetnie kojarzyło mi się z Alem Pacino i doskonałym filmem 'Scarface' i wreszcie można było mieć swoje źródła dochodów i nawet ciuszki można było zmieniać (pewnie, było z tym ubogo, ale zawsze coś, hm?), a San Andreas zrobiło wojny gangów, niesamowicie realistyczne dialogi (no c'mon sam Samuel L. Jackson podkładał tam głos, a to samo o sobie świadczy), możliwość stworzenia bohatera jakim się chciało grać no i rowery (dobra to ostatnie to joke ). GTA IV za to dało realizm jaki był potrzebny tej grze do stworzenia czegoś kolejnego, unikalnego i jedynego w swoim rodzaju. Poza tym przemiły bohater, którym aż miło się grało i grafika nareszcie na poziomie obecnej technologii (może nie są to jakieś fajerwerki dla oczu, ale i tak jest pięknie!). Po raz kolejny twórcy pokazali jak zdeklasować swoich rywali, którzy na okrągło próbują im zabrać pierwszą (w pełni zasłużoną) pozycję. Ludzie spodziewali się czegoś innego? Ja na przykład nie oczekiwałem. Powiem więcej: nie oczekiwałem, że ta gra będzie tak świetna! Wyniki sprzedaży GTA IV mówią chyba same o sobie czy ludzie tego oczekiwali czy też nie .

@ Voy

Jeżeli chodzi o misję, to Micke rzeczywiście miał rację - seria GTA słynie z tego, że misje zawsze sprowadzają się do tego samego. A to, że w niektórych jest po prostu hybryda: zabierz samochód, ucieknij innym samochodom strzelając do nich, podjedź i napraw samochód, dowieź na miejsce, w które musisz i rozwal jeszcze kilku oprychów z filmowymi wstawkami to nie znaczy, że są one takimi "perełkami" . Pewnie, są fajnie zrobione i podobają się, ale rzeczywiście: ten schemat już się nieco przejadł i staje się powoli nudny (chociaż ciężko to zauważyć jak już się gra, bo gra tak wciąga, że dopiero po odłożeniu pada przychodzi chwila na refleksję). Nie mówię oczywiście żeby zrobili z GTA Just Cause, ale jakieś innowacji w tej kwestii by się przydały. I jeżeli "schemat się przejadł" to czas najwyższy dla twórców go zmienić . Głupio by było jakby np. twórcy gier FPP pozostali na poziomie Quake'a 3 i postanowili, że jeżeli graczom nie podoba się "skakanie i strzelanie" i chcieliby coś więcej to niech zmienią preferencje względem gier. A tak, dzięki cudownemu "wyścigowi szczurów", w każdej dziedzinie życia żyjemy dziś jak paniska mając wszystko podstawione pod nos i tylko serwują nam kolejne smakowite kąski różniące się od siebie znacznie w mniejszym bądź większym stopniu (myślę, że twórcy serii i tak w końcu to zmienią żeby utrzymać się na pozycji lidera ).

PS. Taka mała dygresja: Mafia nie jest serią gier (ma wyjść dwójka, której jeszcze nie ma, ale nie nazywajmy tego tak, proszę).

Podsumowując: GTA IV po raz kolejny jest grą z wielkim ładunkiem innowacji, a zarazem zamkniętą strukturą w dawno stworzonym już schemacie. Gra jest grą z najwyższej półki i naprawdę jest godna polecenia każdemu, kto ceni sobie wielki, otwarty teren i filmowy scenariusz. Dla fanów serii pozycja obowiązkowa, a dla tych, którzy jeszcze z serią styczności nie mieli - gra jak najbardziej warta polecenia. Jeżeli zaś ktoś jest osobą, która woli gangsterów w stylu retro: poczekajcie na Mafię 2, a do tego czasu grajcie w jedynkę i Godfather'a.

I pamiętajcie: nigdy nie będzie gry idealnej i zawsze będą jakieś plusy i minusy. Najważniejsze jednak żeby trzymać się tych plusów, które przykuwają do ekranu i 'always look on the bright side of life' .



Temat: Grand Theft Auto: Vice City Stories
W grze wcielamy się w postać Victora Vance'a (brata Lance Vance'a znanego z GTA:VC).Nasz ciemnoskury bohater zostaje wyrzucony z wojska "na bruk" w poszukiwanie jakiejś roboty wkracza na przestępczą ścieżkę poprzez wykonywanie coraz to bardziej niebezpiecznych zadań. W grze jest dość dużo misji, które wykonujemy wraz z naszym bratem czyli Lancem. Cała gra toczy się w 2 lata przed wydarzeniami z GTA:VC. Misje są zróżnicowane np. musimy przetrabsportować barak za pomocą magnesu podłączonego do helikoptera, zniszczyć nadajniki na wszystkich komisarjatach policji w Vice City czy też np. musimy zdalnie sterowanym robotem otworzyć sejf i zniszczyć ważne dokumenty. Poziom trudnośći w stosunku do GTA: LCS znacznie się podniósł, z własnego doświadczenia wiem że nie które misje trzeba było przechodzić kilka-kilkanaście razy ze względu na liczbe porażek. Gra nie jest krótka, po przejściu wszystkich misji podstawowych w statystykach pisze że spędziłem przy grze ponad 15 godzin :D . Do wyboru mamy praktycznie wszystkie stacje radiowe znane z GTA: VC oczywiście piosenki na tyh stacjach lecą inne niż w VC, ale są to piosenki właśnie z tamtych mniej więcej lat. W grze jest dość sporo innowacji tj. możliwość pływania dopóki pasek (z zapasem tlenu?) nie dojdzie do końca), poprawione bronie np. colt ma lunetke :D , nowe środki transportu np. quad, sześcio kołowiec, wózek widłowy, buldoger, dwupłatowiec , nowe helikoptery(np. helikopter ratunkowy), motory jak np. StreetFighter czy motor policyjny(którym to motorem ściga nas policja :D ). Grafika w stosunku do VC została poprawiona np. kierownice w większości wozów są okrągłe, a nie kańciaste ;) , koła w samochodach są zrobione naprade b.dobrze(te szprychowane felgi :D ),zauważyłem również fajny efekt ala NFS przy bardzo dużej prędkości coś jakby rozmazywanie się ekranu ;) , ogólnie grafika jest na + .W grze możemy również przejmować budynki innych gangów (np. bikersów) poprzez zrobienie rozróbu i wybicie wszystkich przeciwników, taki zniszczony budynek możemy potem przebudować na wybrany przez nas inny np. meline, magazyn narkotykowy, mafijny budynek; potem taki budynek zarabia dla nas i my mamy z niego dochody oczywiście gang może zechcieć odebrać swój budynek, ale my zawsze możemy go obronić. W takim budynku możemy też wykonywać oddatkowe misje tj. rozwożenie prochów, rozwożenie pań, kradzieże samochodów itp. dzięki temu zdobywame respekt dla naszej "firmy" .Zmienił się też system walki od teraz mozemy przytrzymywać przeciwnika poprzez przytrzymanie trójkąta i namierzenia na wybranego przeciwnika, osłaniać się poprzez wciśnięcie kwadracika, oraz wyprowadzanie różnych ciosów za pomocą "X" oraz "O" , możemy kombinować ciosy np. przytrzymywać przeciwnika i bić go gdy jest unieruchomiony. Informacje np. o następnej misji czy wpływie pieniędzy z "firmy" otrzymujemy poprzez pager. W grze jest spro harakterystycznego dla serii GTA czarnego humoru jak i również kilka dramatycznych scen np. jak ta w krórej ginie nasza przyjaciółka. Grę możemy zapisywać w naszych domkach oraz w "firmach" , natomiast ubranie zmieniamy tylko w naszych domkach. Z racji że akcja gry toczy się 2 lata przed wydarzeniami z VC to brakuje np. budynku sunshines autos(jest on w trakcie budowy, jest też kilka innych obiektów np. diabelski młyn :D . Podsumowując, moim zdaniem jest to najlepsza jak do tej pory gra w jaką grałem na PSP, gra naprawdę wciąga(mnie tak wciągła że grałem do 5 nad ranem :D ), polecam ją wszystkim fanow serii GTA i nie tylko! mam nadzieje że panowie z Rockstar'a mają w planach wydanie GTA:SAS(GTA: San Andreas Stories) :D .

Ocena: 10/10
Plusy:
-grafika
-fabuła
-dźwięk
-najlepsza gra jak do tąd na PSP :D
Minusy:
-yyyyy chyba brak :) .











Temat: Grand Theft Auto: Liberty City Stories (PSP)
Nowa odsłona kultowej serii Grand Theft Auto pojawi się lada dzień na konsolach PSP. Wbrew pozorom nie będzie to jakaś durna namiastka oryginału ani powrót do grafiki z części pierwszej i drugiej. Programiści RockStar poszli bowiem na całość, tworząc program w pełni trójwymiarowy, pod względem rozmachu wcale nie gorszy od Vice City!

POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI

Program wykorzystuje część kodu i grafik z Grand Theft Auto 3. Opowiada zresztą o tym samym mieście - Liberty City - skutkiem czego gracze znający ów tytuł poczują się jak u siebie w domu. Znajdą swe ukochane miejsca, punkty charakterystyczne i najładniejsze budynki, choć zobaczą jednocześnie, że wiele lokacji się zmieniło. Przybyło wieżowców, zmieniono kilka ulic, niektóre domy wyremontowano albo wyburzono i na zwolnionej w ten sposób działce postawiono inne. Są też miejsca, których jeszcze nie stworzono, jako że akcja gry toczy się przed wydarzeniami z trójki. Widać wyraźnie, że RockStar starał się ulepszyć grę, rozbudować ją i wzbogacić o nowe opcje.

Zmieniono przy okazji silnik gry. Znany z Grand Theft Auto 3 Renderware nie bardzo sprawdza się na PSP, więc programiści po prostu napisali nowy engine. Doskonale radzi on sobie z trójwymiarowym światem gry, wyświetla naprawdę dobre tekstury i obraz ostry jak żyleta (spora w tym zasługa rewelacyjnego ekraniku konsolki). Trzeba przyznać, że gołym okiem większych różnic w stosunku do mocnego przecież peceta z Grand Theft Auto 3 nie widać. Po ulicach, tak jak w oryginale, jeżdżą samochody różnych marek, które można sobie pożyczać. Na chodnikach widać przechodniów, od czasu do czasu pojawia się też policja. Można bić się, strzelać, wykonywać zlecenia, misje poboczne i dodatkowe, a także spróbować zagłębić się w główny scenariusz.

NOWY BOHATER, STARE PROBLEMY

Ten nie przypomina jednak tego, co przygotowano na potrzeby Grand Theft Auto 3. Akcja Liberty City Stories zaczyna się trzy lata wcześniej - Tony Ciprini powraca do miasta w niesławie. Niegdyś uciekł z niego, bo zabił szefów lokalnej mafii i po prostu musiał na pewien czas zejść z oczu tak policji, jak i ich następcom. Teraz jednak raz jeszcze pojawia się w Liberty City i odszukuje kamrata, niejakiego Salvatore Leone. Prosi go o wstawiennictwo u samego bossa, niejakiego Vincenta Cilli. Wstawiennictwo owo zostaje mu dane i Ciprini zaczyna pracować dla bossa. Tym samym gracz dochodzi do głosu.

Sam model rozrywki został żywcem przeniesiony z Grand Theft Auto 3. Gracz jeździ po mieście, tu kogoś podrzuci, tam kogoś kropnie, ściga się czasem i wykonuje misje. Odbiera też telefony tak, jak robił to w pierwszej części gry. Ściga się, strzela. Generalnie dobrze się bawi. Mam bowiem wrażenie, że Liberty City Stories na swój sposób zrewolucjonizuje sposób postrzegania PSP. To będzie gra, która udowodni, że konsolkę tą należy traktować poważnie. To nie jest GameBoy dla dzieci. To sprzęt dla osób, które po prostu nie potrafią przestać grać!



Temat: Mod do GTA SA

mam coś o tym modzie (a dokładniej wywiad):
Pytanie (P): Co to jest Grand Theft Ultra (GTU)?

OdpowiedY (O): Grand Theft Ultra to zupełnie nowy mod total conversion do GTA: San Andreas na PC, który pojawi się gdzieś na początku 2006 roku.

P: Co znajdzie się w GTU?

O: GTU będzie modem total conversion który połączy miasta i lokacje z Grand Theft Auto III, Grand Theft Auto: Vice City i Grand Theft Auto: San Andreas w jedną grę. WyobraY sobie możliwość lotu z lotniska Las Venturas do lotniska Liberty City International, czy nawet podróż samochodem z kryjówki w Liberty City do Starfish Island!

P: Czy będą nowe bronie/postacie/misje lub pojazdy ?

O: —eby pozostać przy prawdziwy duchu GTA, żadne postacie, bronie czy pojazdy, które nie znalazły się w poprzednich odsłonach serii nie zostaną dodane. Jednak istniejące już powyżej wymienione rzeczy będą importowane i dodane do San Andreas. Do gry będziesz mógł wybrać Tommy'ego, Carl'a lub Claude'a jako grywalne postacie. Wszystkie te postacie zostaną "zupdateowane", by było widać ich starzenie się, gdy gra przesunie się do czasów współczesnych..

P: Czy będą nowe misje?

O: TAK! Co więcej, dodane zostanę nowe filmiki (cutscenki) I podłożone zostaną NOWE głosy do dialogów, żeby GTU bardziej przypominało następną część serii niż zwykły mod.

P: Czy w modzie znajdzie się nowa historia, czy będzie w nim kontynuacja poprzednich części ?

O: I TO I TO! Biorąc pod uwagę, że gra będzie miała miejsce w przyszłości, GTU wykorzysta istniejące już historie z GTA i zwiąże je z nową historią, czyli zrobi to, co Rockstarowi udało się w poprzednich odsłonach. Claude będzie mafijnym królem w Liberty City, Tommy będzie cieniem dawnego siebie i będzie mieszkał w obecnie zniszczonej, rozwalającej się posiadłości na Starfish Island, a bracia Johnson będą dominować w San Andreas jako właściciele kasyna i gangsterskie legendy z Los Santos. Kent Paul, Rosenberg, Maria, Cesar, i nawet Love Fist równiez się pojawią.

P: A co z gangami i terytoriami?

O: Gangi i ich terytoria będą grały OGROMNĄ rolę w grze. Teraz nie tylko musisz zwalczać nowych Ballasów, czy Vagos, będziesz też musiał uważać na Yardies, Diablos, Haitans, Cubans, którzy będą chcieli odzyskać swoje dawne tereny, tak jak i zdobyć zupełnie nowe, w innych miastach. Zależnie od tego, jakim bohaterem zaczniesz grę i w jakim mieście zaczniesz niektóre gangi będą w stosunku do ciebie przyjazne, podczas gdy inne nie będą mogły znieść, że przebywasz na ich terytorium. Uważaj na siebie!

P: Czego jeszcze możemy się spodziewać po GTU

O: Będziecie musieli poczekać i zobaczyć. Ten mod będzie OLBRZYMI. Czekajcie na więcej informacji.

P: Chciałbym ujrzeć z w GTU !

O: Poślij emaila na grandtheftultra@gmail.com. Zawrzyj w nim swoje sugeste, byc może je wykorzystamy !

P: Chciałbym pomóc przy produkcji GTU..

O: Koniecznie napisz maila na grandtheftultra@gmail.com jeśli chcesz dołączyć do naszej grupy.



Temat: Mity z SA
Cze.
Pisze tu o mitach San Andreas,oraz które są udowodnione a które nie...

Wielka Stopa(bigfoot):JEST/NIE MA:
Pojawiło się wiele oszukanych zdjęć wielkiej stopy,i wiele osób mówiło że widziało tego potwora.
Znany jest z niszczenia drzew,i krzyczenia jak oszalały.
Niby można go spotkać w Back O Beyond i na górze Chiliad,ta jasne.
Samego potwora w grze nie ma,ale są liczne do niego nawiązania.
Można zlalezc jego ślady na górze Chiliad,oraz zniszczone drzewa.

Facet z piłą(Piggsy):NIE MA:
Wymyślono go z powodu śladów krwi bodajże w Fisher`s Lagoon. Oraz z kilkunastu innych rzeczy istniejących w san andreas(wózek inwalidzki na którym rzekomo miał siedzieć).

UFO:NIE MA:
Ufo. Uproszczone modele samolotów na niebie są podporą tego mitu. Wiele razy z talerzami latającymi mylono Snapshoty.
Mimo wszystko można znalezc z pomocą termowizora dziwne kręgi na pustyni.

Matka Carla Johnsona:NIE MA:
Marzenia... Możecie włączyć termowizor i poszukać co nieco w domu CJa,owszem będzie tam kilka dziwnych śladów ale to wszystko.

Potwór z Loch Ness(Sea serpent):NIE MA:
Podobno wynurza się daleko na morzu,i można go(ją?)spotkać w Fisher`s Lagoon. Jasne...

Rekiny(Jaws):MOŻE SĄ:
Czy są rekiny? Niektóre wiarygodne żródla mówią że tak,inne że nie. Podobno krążą w nocy pod Gant Bridge(wielki most łączący San Fierro z pustynią)można je również spotkać na otwartym morzu,tylko trzeba poczekać. Myślę że warto spróbować,skoro były w Vice City to tutaj też mogą być.

Telefon na środku pustyni(Phone in middle of nowhere):NIE MA:
Podobno na pustyni dzwoni telefon a gdy sie odbierze nikogo nie ma po drugiej stronie.

Ludzkie zwłoki w workach(Body Bags):JEST:
Chyba każdy o tym wie. Na pustyni w dziurze są ludzkie zwłoki w workach a obok stoi zaparkowany PickUp.

Miasto Duchów(Ghost Town):JEST:
Na pustyni. Jest tam rakietnica. Domy zakopane w piach,powybijane okna,i napisy WARNING.Podobno słychać tam w nocy konie i inne takie.To akurat kłamstwo(albo i nie).

Statek widmo(Ghost Ship):NIE MA:
Podobno piracki statek pływa po morzu Las Venturas.Taak....

Róg we mgle(Fog Horn):JEST:
Chodzi o takie TUUUT co robią statki. Nie ma logicznego wyjaśnienia. Może to dochodzić z Alcatraz,albo mieć coś wspólnego ze statkiem widmo. Naprawde nie wiadomo.

Samochody Widmo(Ghost Cars):Są:
Każdy wie. Back O Beyond.

Dziwaczne drzewa(Strange trees):SĄ:
W back o beyond. Powyginane i dziwne. Może ślad wielkiej stopy?

Samoloty z drógiej wojny(WWII planes):SĄ:
Rustlery

Samoloty bum(Stupid Planes):JEST:
Samoloty okazjonalnie rozbijają się po całym san andreas a potem znikają. Błąd czy coś głębszego?

Wyspa na morzu(Off-Shore island):NIE MA:
Nie ma. Jedyne co jest to maleństwo koło San Fierro.

Vortex widmo(ghost vortex):JEST:
Na plaży Tierra Robada jezdzi poduszkowiec bez kierowcy a potem wpada do wody i się topi.

Inne dziwne rzeczy które istnieją:
-Światła w Back O Beyond-
-Fotograf Samobójca-
-Seryjny morderca(nic nie robi,spotyka sie go bardzo rzadko jako zwykłego przechodnia)

To wszystko na razie. Jestem pewien że o kilku zapomniałem,dopisze je pózniej.
Mam nadzieje że to wam pomoże w czymkolwiek.



Temat: Grand Theft Auto: San Andreas


producent: Rockstar Games
wydawca: Take 2 Interactive
dystrybutor PL: Cenega Poland
pomoc techniczna dystrybutora
kategoria: gry akcji
zręcznościowe

Data Premiery:
Świat: 07 czerwca 2005
Polska: 10 czerwca 2005

zobacz ten tytuł również na platformy: XBXPS2
tryb gry: single player
wymagania wiekowe: 18+
nośnik: 1 DVD | cena: 259,90 PLN

Rozsądne wymagania sprzętowe:
Pentium 4 1.4 GHz, 384MB RAM, karta grafiki 128MB (GeForce 3 lub lepsza), 4.7 GB HDD.

Pełny Opis Gry

Kolejna odsłona jednej z najpopularniejszych i najbardziej kontrowersyjnych gier wszechczasów, w której gracz ma okazję wcielić się w drobnego rzezimieszka, a następnie tworząc własny, kryminalny życiorys samemu stanąć na czele mafii. Tym razem, przychodzi nam wcielić się w niejakiego Carla Johnsona, który przed kilku laty uciekł z rodzinnego miasta w poszukiwaniu lepszego jutra. Po pięciu latach Carl wraca do Los Santos, w którym zastaje gangsterski świat morderstw, narkotyków i korupcji. Jednak nieciekawy krajobraz miasta to nie koniec złych wiadomości; dzielnica w której się wychował wygląda gorzej, niż pamiętał ją sprzed pięciu lat, a skłócona rodzina opłakuje zamordowaną matkę Carla. Na koniec złego, skorumpowani policjanci wrabiają naszego bohatera w morderstwo. Witaj w kalifornijskich latach 90-tych.

Świat gry tworzy stan San Andreas, wraz z trzema miastami: Fierro (San Francisco), Las Venturra (Las Vegas) i Los Santos (Los Angeles), pomiędzy którymi gracz może się przemieszczać. Oczywiście miasta San Andreas nie są jedynie zlepkiem slumsów i prócz brudnych dzielnic metropolie posiadają także bogate rejony, w których mieszkają gwiazdy filmowe, politycy i milionerzy. Okradać jest więc kogo, Carl o tym wie, a na dodatek nie musi działać w pojedynkę, gdyż może rekrutować ludzi do swojego gangu. Możliwość wspólnej jazdy samochodem i piesze wycieczki naszej bandy, umożliwiają prowadzenia zaciekłych walk z konkurencyjnymi szajkami (np. gracz prowadzi auto, a w tym czasie pozostali pasażerowie prowadzą ostrzał konkurencji z broni maszynowej). Sam nastrój gry utrzymany jest w klimatach lat 90-tych, zaś fenomenalna grafika (realistyczna mgła oraz odbicia światła na karoserii wozów i realistyczne cieniowanie) i muzyka, okazują się niczym, wobec nowości jakie zostały wprowadzone do GTA: San Andreas w stosunku do poprzedniej części serii. Największą z nich, jest zapewne wprowadzenie do programu współczynnika głodu dla naszego bohatera. Na zapewnieniu sobie pożywiania jednak się nie kończy, prowadzona przez nas postać, np. poprzez nadmierne obżeranie się, może przybrać na wadze. To jednak nie koniec atrakcji, zbędne kilogramy można bowiem zrzucić, poprzez np. regularne wizyty w siłowni i zwiększoną dawkę sportu.

Kolejnym urealnieniem świata gry jest większa interakcja ze znajdującymi się w miastach budynkami. Bardzo ważnym elementem rozgrywki okazują się włamania i kradzieże do mieszkań, które sami musimy zaplanować i skrzętnie przeprowadzić. Nie brakuje także możliwości zakupu przeróżnych lokali, które mogą dla nas zarabiać. Wśród nich znajduje się kasyno, w którym sami możemy przepuścić trochę gotówki. Każde miasto ma rozmiar porównywalny do całego Vice City z poprzedniej części GTA, nie brakuje więc różnorodnych środków transportu niezbędnych do przemierzania setek wirtualnych kilometrów. Do typowych pojazdów takich jak auta, motory, motorówki, helikoptery i samoloty, dołączył poczciwy i bardzo przydatny w świecie gry rower. Sam zaś Carl Johnson prócz biegania i prowadzenia auta, potrafi strzelać z dwóch pistoletów jednocześnie, a także, co jest jedną z największych innowacji wobec przedniej części – pływać.

Pozytywne przeżycia związane ze zwiedzaniem miast San Andreas, związane są (nie licząc fenomenalnej grafiki) z inteligencją ich mieszkańców, którzy reagują np. na nasze nieetyczne zachowanie na ulicy, czy wyzywają nas od grubasów, gdy przedobrzymy z odżywianiem. Twórcy programu, jak sami zapewniają, aby wczuć się w klimat każdego z występujących w GTA: San Andreas miast, osobiście je zwiedzili i przenieśli do gry zaobserwowane tam, specyficzne atmosfery mentalne. Mimo gangsterskiej tematyki, GTA: San Andreas wprowadza do fabuły, także elementy humorystyczne, co tworzy z niej obowiązkową pozycję zarówno dla fanów serii, jak i nie przekonanych jeszcze do świata GTA graczy.



SPOLSZCZENIE:

http://rapidshare.de/files/21851359/Spolszczenie_GTA_San_Andreas_0.91_by_Adolek17.rar.html
KUNIEC

SCREEN:


PROSZĘ O KOMENTARZE:)




Temat: GTA San Andreas (2005)

Grand Theft Auto: San Andreas / GTA: San Andreas

producent: Rockstar Games
wydawca: Take 2 Interactive
dystrybutor PL: Cenega Poland

kategoria: gry akcji
zręcznościowe

Data Premiery:
Świat: 07 czerwca 2005
Polska: 10 czerwca 2005

Kolejna odsłona jednej z najpopularniejszych i najbardziej kontrowersyjnych gier wszechczasów, w której gracz ma okazję wcielić się w drobnego rzezimieszka, a następnie tworząc własny, kryminalny życiorys samemu stanąć na czele mafii. Tym razem, przychodzi nam wcielić się w niejakiego Carla Johnsona, który przed kilku laty uciekł z rodzinnego miasta w poszukiwaniu lepszego jutra. Po pięciu latach Carl wraca do Los Santos, w którym zastaje gangsterski świat morderstw, narkotyków i korupcji. Jednak nieciekawy krajobraz miasta to nie koniec złych wiadomości; dzielnica w której się wychował wygląda gorzej, niż pamiętał ją sprzed pięciu lat, a skłócona rodzina opłakuje zamordowaną matkę Carla. Na koniec złego, skorumpowani policjanci wrabiają naszego bohatera w morderstwo. Witaj w kalifornijskich latach 90-tych.

Świat gry tworzy stan San Andreas, wraz z trzema miastami: Fierro (San Francisco), Las Venturra (Las Vegas) i Los Santos (Los Angeles), pomiędzy którymi gracz może się przemieszczać. Oczywiście miasta San Andreas nie są jedynie zlepkiem slumsów i prócz brudnych dzielnic metropolie posiadają także bogate rejony, w których mieszkają gwiazdy filmowe, politycy i milionerzy. Okradać jest więc kogo, Carl o tym wie, a na dodatek nie musi działać w pojedynkę, gdyż może rekrutować ludzi do swojego gangu. Możliwość wspólnej jazdy samochodem i piesze wycieczki naszej bandy, umożliwiają prowadzenia zaciekłych walk z konkurencyjnymi szajkami (np. gracz prowadzi auto, a w tym czasie pozostali pasażerowie prowadzą ostrzał konkurencji z broni maszynowej). Sam nastrój gry utrzymany jest w klimatach lat 90-tych, zaś fenomenalna grafika (realistyczna mgła oraz odbicia światła na karoserii wozów i realistyczne cieniowanie) i muzyka, okazują się niczym, wobec nowości jakie zostały wprowadzone do GTA: San Andreas w stosunku do poprzedniej części serii. Największą z nich, jest zapewne wprowadzenie do programu współczynnika głodu dla naszego bohatera. Na zapewnieniu sobie pożywiania jednak się nie kończy, prowadzona przez nas postać, np. poprzez nadmierne obżeranie się, może przybrać na wadze. To jednak nie koniec atrakcji, zbędne kilogramy można bowiem zrzucić, poprzez np. regularne wizyty w siłowni i zwiększoną dawkę sportu.

Kolejnym urealnieniem świata gry jest większa interakcja ze znajdującymi się w miastach budynkami. Bardzo ważnym elementem rozgrywki okazują się włamania i kradzieże do mieszkań, które sami musimy zaplanować i skrzętnie przeprowadzić. Nie brakuje także możliwości zakupu przeróżnych lokali, które mogą dla nas zarabiać. Wśród nich znajduje się kasyno, w którym sami możemy przepuścić trochę gotówki. Każde miasto ma rozmiar porównywalny do całego Vice City z poprzedniej części GTA, nie brakuje więc różnorodnych środków transportu niezbędnych do przemierzania setek wirtualnych kilometrów. Do typowych pojazdów takich jak auta, motory, motorówki, helikoptery i samoloty, dołączył poczciwy i bardzo przydatny w świecie gry rower. Sam zaś Carl Johnson prócz biegania i prowadzenia auta, potrafi strzelać z dwóch pistoletów jednocześnie, a także, co jest jedną z największych innowacji wobec przedniej części – pływać.

Pozytywne przeżycia związane ze zwiedzaniem miast San Andreas, związane są (nie licząc fenomenalnej grafiki) z inteligencją ich mieszkańców, którzy reagują np. na nasze nieetyczne zachowanie na ulicy, czy wyzywają nas od grubasów, gdy przedobrzymy z odżywianiem. Twórcy programu, jak sami zapewniają, aby wczuć się w klimat każdego z występujących w GTA: San Andreas miast, osobiście je zwiedzili i przenieśli do gry zaobserwowane tam, specyficzne atmosfery mentalne. Mimo gangsterskiej tematyki, GTA: San Andreas wprowadza do fabuły, także elementy humorystyczne, co tworzy z niej obowiązkową pozycję zarówno dla fanów serii, jak i nie przekonanych jeszcze do świata GTA graczy.

http://wru.pl/XF5ZXV9c/>>> Pobierz ten plik z super szybkiego servera! za DARMO



Temat: Spider-Man 2 PC
Gdy Kowala ukąsił pająk, to tylko spuchł jak świnia w czasie miotu. W serii Spider-Man okrutny atak pajęczaka wywołał znacznie poważniejsze komplikacje. Udziobany kolo skacze, fruwa, pluje siecią i szyje sobie obcisłe ubranka, jakby się na zabawę sylwestrową dla kolarzy wybierał...
Pierwsza część gry zebrała mieszane recenzje. Wielu ludzi narzekało na bardzo konsolowe sterowanie, niezbyt rozbudowany scenariusz oraz misje nie mające wiele wspólnego z klasyczną pecetową rozgrywką. Zapowiedziana na lato tego roku kontynuacja wyeliminuje znaczną część tych wad. Parę pomysłów, jakie ze sobą przyniesie, wywoła szeroki uśmiech na twarzach wszystkich graczy.
Przede wszystkim znikną małe, ciasne poziomy, po których szamotał się Spidey. Zamiast nich pojawi się Manhattan i pełna, niczym nieskrępowana swoboda, charakterystyczna dotychczas dla produkcji pokroju GTA: Vice City. Mnóstwo drapaczy chmur, ulice między nimi, a na nich samochody, wreszcie wszechobecne punkty charakterystyczne (Empire State Building, Central Park, Piąta Aleja, Broadway) - czego pająk mógłby chcieć więcej? Zwłaszcza że wciąż ma pajęcze liny, na których może się huśtać do oporu.
Same misje nie będą się znacząco różnić od poprzednich. Należy spodziewać się więc dramatycznych pogodni za przestępcami, polowań na złodziei i rzezimieszków, a także starć z rozmaitymi oszołomami. Znajdą się tu nawet niewielkie zadania poboczne, których wykonanie dostarczy dodatkowych punktów. W pewnym momencie w grze pojawi się wątek przewodni, nawiązujący do wydarzeń opisanych w kinowym filmie. Ten jeszcze nie miał swojej premiery i wciąż nie wiadomo, co przyniesie. Na pewno jednak w grze nie zabraknie ekranowych twardzieli. Miejsce zielonego goblina zajęli zaś wielonogi i wieloręki dr Octopus oraz Mysterio. Przyszlajają się też (być może) dr Connors zwany Jaszczurem oraz Elektro.
Szata graficzna już na statycznych obrazkach wygląda o niebo lepiej niż dotychczas. Perfekcyjnie dobrane kolory przedmiotów i postaci oraz bardzo ładne tekstury robią pozytywne wrażenie. Podobać może się też animacja głównego bohatera, naturalna i płynna niczym Wisła w środku lata (zimą płynność spada, przynajmniej w części wierzchniej). Część ścieżki dźwiękowej pochodzi zaś z filmu.
Także i fizyka przedstawionego świata została lekko dopracowana. Spidey zachowuje się naturalnie, fika kozły zgodnie z zasadami fizyki, huśta się jak małpiatka. Wystrzeliwane z rąk pajęcze liny czepiają się niemalże wszystkiego, czego dotkną - budynków, lin, drzew, latarni, przelatujących śmigłowców, pomników czy innych konstrukcji. Bohater nauczy się też łazić po pionowych ścianach oraz skakać znacznie wyżej niż dotychczas. W czasie walki będzie mógł stosować serie ciosów i combosów, pętać przeciwników sieciami i wciągać ich w pułapki. Pojawi się nawet odmiana bullet time!
Oby tylko okazało się, że gra spełniła pokładane w niej nadzieje. Programy nawiązujące do komiksowych filmów robią się coraz lepsze (patrz Batman: Vengeance, Hulk, Sitting Ducks, Spider-Man: The Movie), lecz wciąż czekamy na prawdziwe arcydzieło. Może będzie nim właśnie drugi Spidey?







Temat: Najlepsza gra na PC wg Markolfowiczów!
1.GTA SA
2.Cywilizacja 4
3.Fallout 2
4.Heroes III
5.Diablo 2
6.Oblivion
7.Homeworld
8.Aquanox
9.NFS Porsche 2000
10.Tyrian 2000

1.Gierka prawie idealna (fabuła momentami kuleje i realia VIce City odpowiadały mi bardziej). Cieszy mnie rozwój tej serii i podejście jej twórców. Zawsze mnie wkurzało że czegoś w grze nie można, tu MOŻNA prawie wszystko...Sam nie wiem co mogli by dołożyć żeby było lepiej, a to już wielki komplement przy moim marudzeniu.

2.Powiem tak Civkę 1 miałem zanim miałem komputer (kupiłem 4 dyskietki z nią do Amigi na miesiąc przed kupieniem samego kompa). A 4 cześć ma to wszystko co poprzednie i więcej. Poza tym urzeka jak żadna inna gra. Niby nudna ale jak usiądę do niej to nagle po śniadaniu robi się nie wiadomo czemu ciemno i środek nocy...

3.Fallout też swobodę którą w grach cenię bardzo. Poza tym świetna fabuła i do tej pory cudne wykonanie. Poza tym świetny klimat i momentami humor.

4.Heroes III - Podobała mi się jedynka, do dwójki musiałem się przekonać, trójkę pokochałem od pierwszego wejrzenia i miłości tej nie zmieniła "nie taka zła jak ją malują czwórka", ani piątka...

5.Tu też będzie historia: Nie miałem kompa który by udźwignął wiec skończyłem u kumpla (pzdr Dabo ). Gra w która można grać miesiącami dopracowana w każdym detalu po prostu cód miód i orzeszki, a dodatke uczynił ją jeszcze lepszą.

6.Tu was zaskoczę grą która zatruła mi życie przez jej ogrom. Mialem wpisać Daggerfalla (Oblivion i Morrowind się mimo wszytko chowają) Był tak wielki i chyba jako pierwsza dawał taką swobodę, że grałem w nią 5 lat zanim zacząłem się zastanawiać nad wykonaniem głównego wątku (którego do tej pory nie ukończyłem choć już jestem blisko), gdyby nie powtarzalnoć misji byłoby super. I tu właśnie plusuje Oblivion, Poza tym grafika i przyjemniejszy styl walki też są nie do pogardzenia. Na Morrowinda mimo najszczerszych chęci nie miałem czasu ;(, na Obliviona też nie mam ale ciągle łudzę się że znajdę.

7. Po prostu świetna gra dopracowana też w każdym calu. Świetna fabuła i poczucie potęgi przy prowadzeniu floty (gdyby nie ograniczenia jednostek to podkradłbym całą galaktykę - kto grał ten wie) Drugą część cały czas próbuję zacząć ale może niedługo znajdę czas.

8.Aquanox to dla mnie duchowy spadkobierca Wing Commandera którego bardzo ceniłem. Cudowna jak na jego czasy grafika i świetne teksty połączone z faniastą rozwałką w misjach to jet to.

9. Tu miał wylądaować NFS Carbon ale się nie załapał bo za krótko z nim obcuję. (Może za jakiś czas). NFS Porsche miał taki klimat że jedyny samochód o jakim marzę od tamtej pory ma znaczek 911... Więcej takich reklam poprosimy

10. Na koniec gra która jest chyba ostatnią fajoską oldschoolową strzelaniną na PC. Nie ma już tkich gier a szkoda. Polecam każdemu poszukać na jakichś stronach z abandonwarem. Wciąga jak diabli, ma mnóstwo,leweli (chyba jedyna gra w której w secret levelu jest secret level w którym jest secret level ) broni, sprzętu, wrogów, bonusów i wszystkiego co jej potrzeba.



Temat: Grand Theft Auto - San Andreas


GTA SAN ANDREAS+ SPOLSZCZENIE



Kolejna odsłona jednej z najpopularniejszych i najbardziej kontrowersyjnych gier wszechczasów, w której gracz ma okazję wcielić się w drobnego rzezimieszka, a następnie tworząc własny, kryminalny życiorys samemu stanąć na czele mafii. Tym razem, przychodzi nam wcielić się w niejakiego Carla Johnsona, który przed kilku laty uciekł z rodzinnego miasta w poszukiwaniu lepszego jutra. Po pięciu latach Carl wraca do Los Santos, w którym zastaje gangsterski świat morderstw, narkotyków i korupcji. Jednak nieciekawy krajobraz miasta to nie koniec złych wiadomości; dzielnica w której się wychował wygląda gorzej, niż pamiętał ją sprzed pięciu lat, a skłócona rodzina opłakuje zamordowaną matkę Carla. Na koniec złego, skorumpowani policjanci wrabiają naszego bohatera w morderstwo. Witaj w kalifornijskich latach 90-tych.

Świat gry tworzy stan San Andreas, wraz z trzema miastami: Fierro (San Francisco), Las Venturra (Las Vegas) i Los Santos (Los Angeles), pomiędzy którymi gracz może się przemieszczać. Oczywiście miasta San Andreas nie są jedynie zlepkiem slumsów i prócz brudnych dzielnic metropolie posiadają także bogate rejony, w których mieszkają gwiazdy filmowe, politycy i milionerzy. Okradać jest więc kogo, Carl o tym wie, a na dodatek nie musi działać w pojedynkę, gdyż może rekrutować ludzi do swojego gangu. Możliwość wspólnej jazdy samochodem i piesze wycieczki naszej bandy, umożliwiają prowadzenia zaciekłych walk z konkurencyjnymi szajkami (np. gracz prowadzi auto, a w tym czasie pozostali pasażerowie prowadzą ostrzał konkurencji z broni maszynowej). Sam nastrój gry utrzymany jest w klimatach lat 90-tych, zaś fenomenalna grafika (realistyczna mgła oraz odbicia światła na karoserii wozów i realistyczne cieniowanie) i muzyka, okazują się niczym, wobec nowości jakie zostały wprowadzone do GTA: San Andreas w stosunku do poprzedniej części serii. Największą z nich, jest zapewne wprowadzenie do programu współczynnika głodu dla naszego bohatera. Na zapewnieniu sobie pożywiania jednak się nie kończy, prowadzona przez nas postać, np. poprzez nadmierne obżeranie się, może przybrać na wadze. To jednak nie koniec atrakcji, zbędne kilogramy można bowiem zrzucić, poprzez np. regularne wizyty w siłowni i zwiększoną dawkę sportu.

Kolejnym urealnieniem świata gry jest większa interakcja ze znajdującymi się w miastach budynkami. Bardzo ważnym elementem rozgrywki okazują się włamania i kradzieże do mieszkań, które sami musimy zaplanować i skrzętnie przeprowadzić. Nie brakuje także możliwości zakupu przeróżnych lokali, które mogą dla nas zarabiać. Wśród nich znajduje się kasyno, w którym sami możemy przepuścić trochę gotówki. Każde miasto ma rozmiar porównywalny do całego Vice City z poprzedniej części GTA, nie brakuje więc różnorodnych środków transportu niezbędnych do przemierzania setek wirtualnych kilometrów. Do typowych pojazdów takich jak auta, motory, motorówki, helikoptery i samoloty, dołączył poczciwy i bardzo przydatny w świecie gry rower. Sam zaś Carl Johnson prócz biegania i prowadzenia auta, potrafi strzelać z dwóch pistoletów jednocześnie, a także, co jest jedną z największych innowacji wobec przedniej części – pływać.

Pozytywne przeżycia związane ze zwiedzaniem miast San Andreas, związane są (nie licząc fenomenalnej grafiki) z inteligencją ich mieszkańców, którzy reagują np. na nasze nieetyczne zachowanie na ulicy, czy wyzywają nas od grubasów, gdy przedobrzymy z odżywianiem. Twórcy programu, jak sami zapewniają, aby wczuć się w klimat każdego z występujących w GTA: San Andreas miast, osobiście je zwiedzili i przenieśli do gry zaobserwowane tam, specyficzne atmosfery mentalne. Mimo gangsterskiej tematyki, GTA: San Andreas wprowadza do fabuły, także elementy humorystyczne, co tworzy z niej obowiązkową pozycję zarówno dla fanów serii, jak i nie przekonanych jeszcze do świata GTA graczy.

-Bardzo Dobre Spolszczenie
-Gra Sprawdzona i Działa na 100 %
-Szybkie i Pewne linki z Premium




Strona 2 z 3 • Wyszukiwarka znalazła 142 postów • 1, 2, 3
 
 
Podobne strony
 
 
   
Copyright 2006 Sitename.com. Designed by Web Page Templates