salon samochodowy ROVER

Strona Główna
Widzisz posty wyszukane dla frazy: salon samochodowy ROVER
 




Temat: ceny nowych R w AutoŚwiecie
witam


"" w listopadzie na polski rynek motoryzacyjny powrocil brytyjski
producent samochodow MG ROVER. obecnie siec firmy liczy 10 punktow

dilerskich i tyle samo stacji serwisowych. salony zlokalizowane sa w
najwiekszych miastach: w bytomiu, czestochowie, gdansku krakowie poznaniu
szczecinie warszawie i we wroclawiu. w przyszlym roku najprawdopodobniej
siec poszerzy sie o 5 nowych dilerow. samochody MG i Rover objete beda
2letnia gwarancja mechaniczna (lub 100kkm) i 6letnia na perforacje. sprzedaz
zainicjowaly modele R75 i 45. jeszcze w tym miesiacu powinny trafic do
salonow auta MGZS oraz ZT. model 25 dostepny bedzie w grudniu. za najtansza
45 trzeba zaplacic 53,2 tys zl. ceny R75 zaczynaja sie od 91,6 tys zl.
najmniejszy R25 prawdopodobnie kosztowac bedzie od 42tys zl. ""<<<<<<<<

a dalej w dodatku do aś jest cennik (w euro przeliczony na zlotowki wg kursu
1euro=4,0262zł - podaje te w zlotowkach) R z salonu JAN SOBANSKI AUTO SYSTEM
w KOBYLCE, przytaczam zeby porownac z tym cennikiem co mamy na www, niestety
ja nie moge tego zrobic, gdyz jeszcze nie przejrzalem tego naszego
cennika:::


""

R75 1.8 kombi - 98139
R75 1.8T kombi - 115141
R75 2.0TD kombi - 115415
R75 1.8 - 91656
R75 1.8T - 108860
R75 2.5 V6 - 124704
R75 2.0TD - 113466

R25 1.4 - 48645
R25 2.0TD - 58915

MGZT 2.5V6 - 133175

R45 1.4 - 53238
R45 2.0TD - 67403
R45 1.8 - 60345
R45 1.6 5D - 56914
R45 1.8 5D - 67056
R45 2.0TD 5D - 67056

""<<<<<

--
pozdrawiam
================
Mayson R600 BRG
================





Temat: nowicjusz
Czelsi <p_szymanski@interia.pl> napisał(a):


Co sądzicie o przerabianiu go na gaz.

Zero problemow, jasli masz dobrych "gazownikow" mialem 623 Si w gazie, a
teraz mam 827 Si z gazem - wszystko super. Instalacja zupelnie wystarcza
zwykla z emulatorem wtrysku i komputerem (obecnie ok. 1800 zl), ale jak
chcesz poszalec (finansowo) to oczywiscie wtrysk gazoway za 5000 zl tez sie
nada.


Jak
wyglada swaryjność tego auta, mam auto sprwdzone z salonu z Polski
serwisowane z przebiegiem 222Tkm, wszystko było w nim na bieżąco
robione bo był to samochód prezesa, rocznik 1998.

A co to jest awaria Roverka?? Mam drugiego (w sumie 45000 km) i oprocz
wymian eksploatacyjnych (klocki, tarcze, amorki po 150 kkm) to tylko silent
bloki i sworznie - ale w Polsce to tez mozna uznac za wymiane
eksploatacyjna.


Kupiłem go w celach
handlowych ale tak mi sie podoba ze nie wiem czy nie sprzedać swojego
auta i nie związać sie z Roverem.

Pojezdzij nim troche, to juz na pewno nie sprzedasz. ))


Podpowiedzcie mi proszę jak wygląda
związek z Roverem. Czy mozna do niego dobierac części od Hondy
accord, czy nie giną lusterka i inne gadzety, czy właśnie jest
podatny na złodziejstwo, jak wyglądają ceny części, jak do Hondy czy
drożej?

Czesci, ani calych samochodow nie kradna (podobno w ostatnim roku nie zginal
w Polsce zaden Rover). Do 620 Si pasuje wszystko od Hondy oprocz blach,
swiatel i szyb tylnych drzwi i szyby tylnej (nawet przednia szyba jest chyba
identczna z acorrdem '92-'96).
Ceny u Hondy 2-krotnie nizsze, a do tego czas oczekiwania na sprowadzenie
czesci 2-4 dni, a nie 2 tygodnie.
To chyba tyle moich doswiadczen.

Pozdrawiam nowego Roverkowca.
--
Maciej R 827 Si '93
FSO 125p 1.5 ME '89





Temat: Klima do 600
Slawko napisał(a):

Zastanawiam się nad zamontowaniem klimy (używanej) w moim Roverze 620Si '97.
Czy warto?
Jak się upewnić że kupuje się właściwe części?
Jaki przebieg samochodu (z którego demontuje się klimę) jest akceptowalny ze
względu na zużycie części?
Może ktoś z was już to robił i ma jakieś ogólne uwagi.

Czy robił to nie wiem ale na allegro trafiają się KITy, które IMHO warto
kupić. Nie wiem czy widziałeś z miesiąc temu był za 1200 złotych KIT
oryginalny do Rovera 200 (96-2000).
Taki KIT ma tę zaletę, ze pasuje idealnie i dokładnie takie urządzenia
montują w serwisach - ogólny koszt nie wyjdzie na pewno 5000 jak pisze
Mariusz - myślę że zamknąłbyś się w połowie tej kwoty.
Jaki przebieg? Trudno to ocenić - dobrze było by, żeby móc posłuchać jak
pracuje kompresor, czy auto nie było bite (stan wszystkich przewodów),
czy chłodnica klimy nie jest przegnita, czy parownik nie jest przegnity.
Czy warto? Sam oceń stojąc w korku w słońcu w 35 stopniowym upale

Przy okazji - majstrzy od klimy u których zawsze serwisuję swoje
samochody twierdzą, ze 90% samochodów jeżdżących po polskich drogach,
kupionych w polskich salonach (dotyczy również marek tzw. prestiżowych i
drogich modeli) ma zamontowane układy klimatyzacji już w serwisach (nie
fabryczne) i co gorsza nie są to układy oryginalne tylko tanie
zamienniki nie wiadomo jakiej produkcji. Prowadzi to do sytuacji np.
takiej: klient z Łodzi kupuje auto w salonie w gdańsku. Po jakimś czasie
ale jeszcze na gwarancji psuje mu się klima. W serwisie (ASO bo na
gwarancji) w Łodzi mu tej klimy nie naprawią bo "podróba" i musi zasuwać
go Gdańska - tam gdzie kupował

--
pzdr.
Michał
216 (RF); 416 (RT); HC5D



Temat: Infiniti oficjalnie wjedzie do Polski
Według informacji podanych przez "Puls Biznesu", jeszcze w tym roku (lub na przełomie 2008/2009) na polskim rynku rozpocznie działalność sieć dealerów oferujących auta prestiżowej marki Infiniti. Wiarygodne źródła twierdzą, że w początkowym okresie partnerzy handlowi będą mogli liczyć na wsparcie finansowe koncernu.
„Podczas targów [Genewa 2008] zaprezentowana ma zostać lista dealerów europejskich. Niewykluczone, że wtedy też zostanie wybrany sposób dystrybucji aut w Polsce. Na pewno sprzedaż Nissana i Infiniti będzie od siebie całkowicie oddzielona - informuje przedstawiciel europejskich struktur Nissana.

Auta marki można już spotkać na polskich drogach (przede wszystkim model serii FX). „Infiniti od wielu lat jest znane na naszym rynku, a auta są sprowadzane przez indywidualnych prywatnych importerów. W ubiegłym roku zarejestrowano w Polsce niecałe 200 sztuk samochodów tej marki. Jej ewentualne wprowadzenie na polski rynek jest możliwe, chociaż liczba klientów nie będzie zbyt duża. Powinna być jednak większa niż notowany obecnie poziom importu - mówi Wojciech Drzewiecki z IBRM Samar.

Tymczasem według informacji podanych przez prestiżowy magazyn "Automotive News Europe", dealerzy marki Infiniti mogą liczyć w początkowym okresie na wsparcie finansowe od importera. „Pierwsze dwa lata działalności nie są najłatwiejsze - powiedział Jim Wright, wiceprezes europejskiego pionu Infiniti. „Dlatego też musimy wesprzeć naszych dealerów w tym okresie. Nie mogę powiedzieć, o jaką sumę chodzi, jednak mamy na ten cel wyasygnowany pewien budżet”.

Marka Infiniti obecna będzie jako jeden z wystawców salonu motoryzacyjnego Genewa 2008 (od 6 do 16 marca). Początek sprzedaży w pierwszych z grupy 19 krajów europejskich wyznaczono na październik. Nad Renem klienci ujrzą auta w salonach dealerskich wiosną przyszłego roku.

W początkowym okresie gama produktowa Infiniti obejmować będzie następujące modele:
- nowe wcielenie sportowej terenówki serii FX (konkurenci to Porsche Cayenne, Range Rover Sport oraz BMW X5)
- sportowy crossover EX łączący cechy kombi oraz terenówki (konkurenci to BMW X3 oraz szykowane Audi Q5)
- model Serii G w wersji coupe (rywal dla Audi A5 oraz BMW Serii 3 Coupe) oraz sedan (Mercedes Klasy C oraz BMW Serii 3 limuzyna)

Na początku kolejnej dekady w gamie Infiniti możemy spodziewać się jeszcze jednej limuzyny przypominającej BMW Serii 5 oraz Audi A6.



[źródł: samar link]



Temat: MG TF w polskich salonach
http://www.ct.com.pl/article/view.asp?path=gs801&file=mj_1375.xml

"Szybciej niż się spodziewano do polskich salonów MG/Rover (od jesieni
wyłącznym importerem tych samochodów jest Pol-Mot) trafi najnowszy model, MG
TF. Nie dotarł, jak planowano, na Poznań Motor Show, gdzie przewidywano jego
oficjalną premierę. Jednak według importera debiutu rynkowego tego wozu w
Polsce oczekiwać można przed wakacjami.

MG TF zastąpił produkowany przez pięć lat model MG F. Czterometrowe,
dwumiejscowe auto szybko zyskało pochlebne recenzje fachowej prasy, a na
liście sukcesów ma już m.in. tytuł Kabrioletu Roku 2003 oraz bardzo dobre
wyniki w tej grupie pojazdów, uzyskane w testach bezpieczeństwa. Laury
zdążyły już się przełożyć na wyniki sprzedaży. Niebawem dzienna produkcja,
wynosząca dotąd kilkanaście pojazdów ma zostać potrojona. Przewiduje się, że
roczna sprzedaż MG TF wyniesie blisko 10 tysięcy egzemplarzy.

Sylwetką TF wyraźnie nawiązuje do innych aut MG, zachowując cechy typowego,
dwudrzwiowego auta sportowego. Seryjnie wyposażany jest w składany, czarny
dach. Bagażnik ma pojemność 210 l. Przewidziano w ofercie auta z silnikiem
1,8-litrowym (czterocylindrowy, z elektronicznym, wielopunktowym wtryskiem
paliwa) w dwóch wariantach mocy: 136 i 160 KM. Samochód bez względu na motor
standardowo ma m.in. dwie poduszki powietrzne, ABS, wspomaganie kierownicy,
elektrycznie sterowane szyby przednie oraz lusterka, centralny zamek z
pilotem. Różnica w bazowych pakietach wyposażeniowych sprowadza się m.in. do
rozmiaru felg (w MG TF 135 są 15-calowe, w MG TF 160 - o rozmiar większe)
oraz rodzaju tapicerki.

MG TF w wersji 135 kosztuje prawie 24 tys. euro (obecnie w przeliczeniu -
ok. 105 tys. zł), natomiast "stosześćdziesiątka" jest droższa o ok. 3,5 tys.
euro (15,4 tys. zł)."

Pozdrawiam

KMalin.



Temat: Bankructwo zamiast jubileuszu
Sąd zatwierdził wczoraj bankructwo Grand-Garage-Muller, jednej z najbardziej rozpoznawalnych firm branży motoryzacyjnej w Luksemburgu. 78 byłych już pracowników GGM protestowało wczoraj przeciwko niespełnianiu obietnic wsparcia przez właścicielkę firmy i wyprowadzeniu przez nią majątku przed ogłoszeniem upadłości.

Po wczorajszym postanowieniu sądu pracownicy firmy z route d'Esch chcieli dowiedzieć się od kierownictwa, jaka będzie ich przyszłość. Niestety dyrektor Robert Kerschen nie chciał z nimi rozmawiać i zamknął się w swoim biurze.

Związki zawodowe zorganizowały protest i spontaniczny marsz na Av. Monterrey, gdzie mieszka właścicielka GGM. Zarzucali jej, że nie tylko nie dotrzymała obietnic wsparcia i pomocy dla pracowników firmy, ale wręcz wyprowadziła z niej cały wartościowy majątek jeszcze przed zgłoszeniem wniosku o ogłoszenie upadłości. Okazało się, że zarówno budynki salonów i warsztatów, jak i większość ich wyposażenia oraz cały park samochodowy należą nie do GGM, a do innych spółek, w których pani Muller posiada udziały. W ten sposób syndyk upadłościowy nie będzie miał z czego spłacać zadłużenia firmy, a pracownicy nie otrzymają zaległych pensji i odpraw (dodajmy – wysokich – bo większość pracowników posiadała w GGM długi staż pracy). Będzie im przysługiwać jedynie ustawowe 9000 euro od państwa. Jak podkreślają przedstawiciele związków zawodowych, nie dość, że podatnicy zapłacą za bankructwo firmy, to jeszcze jej właścicielka zdążyła wycofać bezpiecznie swój kapitał.

Istniejąca od 1930 rodzinna firma przez lata posiadała monopol na sprzedaż samochodów marki Opel w Wielkim Księstwie i ich autoryzowany serwis. Jak twierdzą związki zawodowe, początkiem jej problemów była zmiana dyrekcji w roku 2000, a następnie odebranie przez Opla prawa wyłącznego przedstawicielstwa. Firma próbowała się ratować, przyjmując pod swoje skrzydła marki MG/Rover, Fiat/Lancia oraz KIA. Ostatecznie jednak właściciele postanowili zaprzestać działalności.

Informacja za wort.lu.



Temat: Problemy z hamulcem ręcznym w accord

Tutaj zaczął się problem. Na rynku nie ma dostępnego zamieninika, a wykonałem w sumie z 60 minut rozmów z hurtowniami, dystrybutorami. Trudno jest też dostać taką linkę na szrocie, a odpowiedzi typu "za miesiąc może będzie" traktuję jako ubliżanie klientowi i robienie sobie kpin z gospodarki kapitalistycznej, do jakiej nasz kraj ponoć pretenduje.

Suma sumarum, został salon hondy, gdzie dostałem linkę za kwotę 400zł (po negocjacjach i zmiękczaniu twardego dealera - przed cena wynosiła 450zł). Jak dla mnie jest to kwota znacznie przesadzona jak za parę centymetrów stalowej linki oblanej gumowym płaszczem
Linka do A4 quattro nie występuje w zamienniku a oryginał kosztuje 1200 albo 1600 PLN za sztukę (nie pamiętam dokładnie). Więc Honda jest bardzo tania


Jest dopiero 2 miesiąc tego roku, a honda accord skonsumowała już spory procent swojego budżet na utrzymanie. Pozostało jej już tylko parę euro, a jeśli je przekroczy pozbędę się tego samochodu bez litości. To normalne, że po zakupie auta używanego trzeba w nie włozyć parę groszy. 400 PLN to niewiele. Nie chcesz inwestować - kupujesz auto na gwarancji.


Temu pojazdowi bliżej do brytyjskiego rovera niż do hondy accord poprzedniej czy aktualnej generacji. Jeśli ten post czyta ktokolwiek zainteresowany kupnem/zamianą samochodu, to odradzam mu posiadanie hondy accord VI. Nie oglądałeś auta przed zakupem ? Ja oglądałem i nigdy nie miałem ochoty go nabyć.


W tej klasie jest znacznie więcej samochodów, gdzie dostęp do zamienników jest bardzo łatwy, a prowadzenie jeszcze lepsze (patrz: VW, BWM czy Audi). Zależy, co kto lubi. Teśc woli miękkie zawieszenie i zero odczuwania nawierzchni - czy to znaczy "lepiej prowadzi" ? Nie wiem.


Z wyrazami współczucia dla męczących się w ciasnym wnętrzy accorda.
Cóż... ciasne to jest BMW 525 iX (wiem, skąd ten "zimny łokieć" - poprostu w środku nie ma miejsca) i w dodatku części drogie. O Audi quattro nawet nie wspominam A4 ma dużo mniej miejsca z tyłu niż obecny (jeszcze) Accord. VW ma to samo zawieszenie, co Audi i tyle samo kosztuje (zawieszenie - komplet na auto to 6000 PLN z wymianą w ASO), ale jest dużo kiepskich zamienników i stąd opinia o nietrwałości. Po necie krążą różne mity a ludziom podobają się różne auta. jeśli nie leży ci accord - zmień go zamiast złościć się na "brytyjska podróbę". Szkoda nerwów. jak zmienisz auto - wpadnij tu i podziel się wrażeniami !



Temat: Problemy z hamulcem ręcznym w accord
Kontynuując wątek linki hamulca pomocniczego (ręcznego) zawitałem do jednej z polskich stacji diagnostycznych. Okazało się, że linka hamulcowa do prawego koła jest totalnie martwa. Co ciekawe, hamulec spełnia swoją funkcję, blokując jedynie koło lewe. Widać nawet o jednym kole uzyskuje się jakiś tam efekt, z którym można normalnie jeździć. Problem wychodzi jednak na stacji diagonstycznej, np. podczas solidnie wykonanego przeglądu okresowego.

Kontrola wszystkich elementów układu wykazał, że wyrobieniu uległa linka hamulcowa koła prawego. Nie zamierzając bawić się w zestawy naprawcze czy też innego rodzaju pół-środki, które tylko na jakiś czas mogą pomóc, postanowiłem zamienić linkę. Tutaj zaczął się problem. Na rynku nie ma dostępnego zamieninika, a wykonałem w sumie z 60 minut rozmów z hurtowniami, dystrybutorami. Trudno jest też dostać taką linkę na szrocie, a odpowiedzi typu "za miesiąc może będzie" traktuję jako ubliżanie klientowi i robienie sobie kpin z gospodarki kapitalistycznej, do jakiej nasz kraj ponoć pretenduje.

Suma sumarum, został salon hondy, gdzie dostałem linkę za kwotę 400zł (po negocjacjach i zmiękczaniu twardego dealera - przed cena wynosiła 450zł). Jak dla mnie jest to kwota znacznie przesadzona jak za parę centymetrów stalowej linki oblanej gumowym płaszczem (w Niemczech znalazłem dealera, który oferował mi taką samą linkę za kwotę 96EUR, więc trochę taniej, nie na tyle jednak, aby wybierać się pod Hamburg). Co więcej, widząc w jaki sposób jest ta linka poprowadzona należy się liczyć z możliwością łatwego jej uszkodzenia, co pociąga za sobą kolejne spore wydatki, ponieważ jak powszechnie w Europie wiadomo w Polsce ceny są zwielokrotnioneg o mnożnik 1,2 lub nawet 2,5 w stosunku do państw Zachodnich

Jest dopiero 2 miesiąc tego roku, a honda accord skonsumowała już spory procent swojego budżet na utrzymanie. Pozostało jej już tylko parę euro, a jeśli je przekroczy pozbędę się tego samochodu bez litości. Już i tak wystarczająco go nienawidzę za kapryśną elektrykę oraz badziewną angielską konstrukcję nie mającą nic wspólnego z japońską myślą technologiczną. Temu pojazdowi bliżej do brytyjskiego rovera niż do hondy accord poprzedniej czy aktualnej generacji. Jeśli ten post czyta ktokolwiek zainteresowany kupnem/zamianą samochodu, to odradzam mu posiadanie hondy accord VI. W tej klasie jest znacznie więcej samochodów, gdzie dostęp do zamienników jest bardzo łatwy, a prowadzenie jeszcze lepsze (patrz: VW, BWM czy Audi).

Z wyrazami współczucia dla męczących się w ciasnym wnętrzy accorda.



Temat: moze ktoÂś


mam na oku (rzecz jasna w przenosni) rovera montago. znaczy się chce
kupic.
rocznik 90. stan na pierwszy rzut oka dobry. moja prosba o opinie na
pl.misc
samochody pozostała bez odzewu. moze krajanie mi pomogą?


rocznik `90 jest to nieco leciwe autko
Jaki ma silnik?
Jaki przebieg?
Jaki stan lakieru?
Czy blachy ma ocynkowane, czy cynowane, i czy calosc, czy moze do polowy
wysokosci auta? Chodzi o to aby byly ocynkowane i cynowane najlepiej cale
auto, rocznik `90 to dla auta duzo czasu, moze juz mocno rdzewiec, mozesz
tego nie widziec bo rdza bedzie siedziec po lakierem.
Sprawdz, wszyskie drzwi, jak sie otwieraja i jak sie zamykaja, czy
swobodnie, czy z jakimis oporami i jak sie maja do pozostalej czesci
nadwozia ( jak sa spasowane, czy rowno wszystko pasuje, czy cos odstaje)
Nastepnie silnik, napewno musi byc troche zabrudzony, najlepiej jak jest
zakurzony? jesli ma jakies czarne plamy, smugi i widac ze swieze i lepkie,
nie musi to odrazu oznaczac tragedii, ale oznacza ze cos z niego cieknie,
ale zalezy co jest przyczyna, czasami nieiwelkim kosztem mozna to naprawic.
Natomiast jesli silnik sie blyszczy jak pantofle panny mlodej w kosciele, to
odpusc sobie. Cos bylo przy nim robione i to nie dawno.
Auto musi wygladac normalnie, tak jak uzywane, dobrze jak jest czyste i w
srodku wysprzatane. Ale jak jest przesadnie czyste, niczym nowka z salony,
to moze byc lekko juz podejrzane, ze dla podjarania kupca wypicowane jak na
slub.

Najlepiej jednak zrobisz jak pojdziesz ogladac te auto z kims kto sie zna,
najlepiej jakis zaprzyjazniony mechanik, ( zawsze mozesz ze sprzedajacym
pojechac do zaprzyjaznionego warsztatu samochodowego, niech auto obejrzy
mechanik ) ktos kto sie zna na tym zna zawodowo.
Bron Boze nie bierz ze soba jakiegos wujka albo sasiada, co zna sie na
gadce. Bo tylko bedzie udawal mundrego, pieprzyl glupoty i nic konkretnego i
prawdziwego nie powie, albo nieslusznie skrytykuje, a auto moze byc naprawde
nadajace sie do kupna. ( musisz wziazc pod uwage takie cechy u rodziny albo
u sasiadow jak zawisc i zazdrosc, ludzie rozni sa pomimo tego ze sie
usmiechaja)

pozdrawiam i zycze szerokiej drogi z zyczliwymi kierowcami.

Farciarz

ps
aha bylbym zapomnial
Auto moze i "mniej atrakcyjne" niz jakas 2-3 letnia "nowka" ale nie zapomnij
sprawdzic na policji czy nie kradzione
Jesli auto jest poddane zastawowi bankowemu, to wroc tu i zapytaj mnie,
powiem ci co zrobic w takiej sytuacji.





Temat: Gdzie jest moj Rover ?
Proszę przeanalizować mój przypadek.
Chciałem po prostu kupić samochód. Samochód Rover, który zamówiłem w
firmie Przedsiębiorstwo Motoryzacyjne Auto- Gdańsk sp z oo reprezentującej
w Polsce producenta tej marki.

Historia zaczęła się 11 marca 2003 roku 2003 roku, kiedy złożyłem w firmie
Auto-Gdańsk Sp z oo przy ulicy Hallera 132 w Gdańsku, zamówienie na
samoćhód / zgodnie z załączonym dokumentem wydanym przez Pol-Mot Holding
SA podpisanym przez kierownika salonu Auto-Gdańsk/ Rover 45 1,4 4D c1,
KOLOR Nightfire 3. We wspomnianym dokumencie zaznaczono, że samochód
będzie wyprodukowany w kwietniu 2003, a dostawa nastąpi w miesiącu maju
2003. Następnum krokiem było wpłacenie zaliczki w kwocie 5 000 złotych w
siedzibie firmy Auto Gdańsk- przyjętej przez kierownika salonu pana
Andrzeja Mindewicza.

Cierpliwie czekałem do maja, ustalonego terminu dostawy samochodu.
Noestety, nie doczekałem się i w dniu 30 maja, podczas rozmowy z panem
Motelskim, dyrektorem generalnego importera samochodów Rover w Polsce -
Firmy Pol-Mot Holding SA uzyskałem potwierdzenie, że samochód już jest
gotowy i czeka na transport z Anglii. Tak więc termin dostawy zamówionego
samochodu przesunięto na druga połowę czerwcz 2003.

W dniu 23 czerwca, a więc w drugiej połowie czerwca, znów podjąłem kontakt
z panem dyrektorem Motelskim, który tym razem stwierdził, że nie jest w
stanie powiedzieć kiedy w OGÓLE samochód będzie gotowy do odbioru,
wycofując się jednocześnie z wcześniejszych ustaleń.

Jako, że moja cierpliwość została już mocno nadszarpnięta, postanowiłem
dotrzeć do producenta samochodów Rover w Anglii. Tego samego dnia, 23
czerwca, rozmawiałem z panem dyrektorem Ryan-em, odpowiedzialnym w fabryce
w Anglii za sprzedaż samochodów Rover w Polsce, który obiecał wyjaśnić tę
sprawę. Należy zaznaczyć, że pan dyrektor Motelski / reprezentujący
Rover-a w Polsce/ w ogóle nie podejmował ze mną kontaktu, wręcz go
unikając. W dniu 4 lipca pan Ryan oddzwonił do mnie informująć, że do
fabryki w Anglii w ogóle nie wpłynęło zamówienie z warszawskiego Pol-Motu
na ten samochód.

Natomiast, w dniu 7 lipca, otrzmałem pismo od Przedsiębiorstwa
Motoryzacyjnego Auto-Gdańsk podpisane przez Prezesa Zarządu- Zbigniewa
Stanisławskiego, w którym zostałem poinformowany, że niestety nie ma
możliwości realizacji złożonego zamówienia, gdyż firma Pol- Mot Holding SA
nie jest w stanie - nawet w przybliżeniu - określić terminu dostawy
zamówionego pojazdu- bez słowa"przepraszm".
I tu właściwie historia się kończy... Ja samochodu nie mam, firma Pol-
Mot Holding SA nie czuje się winna. I zadaję sobie i przyszłym klijentom
wymienionej firmy pytanie: Czyżby nie zależało jej na sprzedaży samochodów
marki Rover? Czy firma Rover, która chce wrócić na polski rynek, pozostawi
w zawieszeniu moją sprawę, od początku żle poprowadzoną przez swojego
reprezentanta w Polsce?

PS W magazynie Motor z 29 lipca br cała ta historia została opisana.
Został również podany termin dostarczenia samochodu 2-3 tygodnie. Ten
termin dawno minął a ja nadal samochodu nie mam.

--
Legucki

// Wysłane przez bramkę WWW na http://www.roverki.pl



Temat: [WWW] ROVER 45 - chiński rywal Forda Focusa
piter34 napisał(a):


Może ktoś jeszcze zabierze głos?

Głęboko schowany wśród konwoju zamaskowanych sedanów Roewe 750, prototyp
wielkości rodzinnego samochodu hatchback 450 został zauważony w Szwecji
kończąc swój pierwszy terenowy test (o zmierzchu dnia). Podczas gdy jego
rodzeństwo to przeróbki dobrze znanych modeli z fabryki Longbridge, jest
oczywiste że ten samochód przetrze nowe szlaki dla ambitnej firmy
(SAIC), która prywatnie przyznaje że jest zobowiązana do wywołania
wrażenia w Europie od roku 2009.
Chociaż prace konstrukcyjne są nadal w toku, 450-tka będzie
najprawdopodobniej ostatecznie oferowana z turbodoładowanym silnikiem
benzynowym o pojemności 1.8 litra oraz 2.0 litrową jednostką diesla.

Duchowy następca Rovera 45, to zupełnie nowa maszyna po której oczekuje
się że podąży śladami projektów zapoczątkowanych przez MG Rover zanim
firma upadła (zwinęła interes). Pod karoserią, samochód bazuje na
skróconej platformie 75-tki, i pojawił się w tak krótkim czasie ponieważ
wykorzystuje wcześniejsze prace rozwojowe które MG Rover wykonał przy
projektowaniu następcy oryginalnego 45. Firma SAIC nie zrobiła jednak
wszystkiego samodzielnie. Brytyjscy inżynierowie również maczali swoje
palce w ewolucji pojazdu, szczególnie poprzez uboczny produkt współpracy
firmę Ricardo 2010 Consultants Ltd, stworzoną do pracy z Chińczykami
przy rozwijaniu nowych modeli.

Firma składająca się z ręcznie dobieranych ekspertów, wśród których
wielu było pracownikami MG Rover, konsultanci 2010 będą wkrótce przejęci
w całości przez SAIC. Aczkolwiek, to właśnie powiązanie z Ricarcdo daje
nam przyszłe wskazówki co do tożsamości tego prototypu. Podczas gdy
wizualnie zniekształcone linie oraz efekt szachownicy są zamierzone aby
rozpraszać wzrok, to charakterystyczny wzór jest prawidłowym
zamaskowaniem Ricardo. To - w połączeniu z faktem że pojazd porusza się
na kołach Rovera 75 - jest przyszłą wskazówką że to jest Roewe.

Kilka innych odkrywczych szczegółów jest ponadto wyraźnych do
spostrzeżenia. Czterodrzwiowe nadwozie posiada wysokie wcięcie w talii
podobne jak w Hondzie Civic, oraz mimo że tył jest mocno zasłonięty,
można zobaczyć charakterystyczną podzieloną rurę wydechową.

Oczekuje się że będzie oferowany jedynie w wersji sedan, natomiast
świeże wnętrze nowego modelu jest przygotowane aby otworzyć nowy
rozdział dla Chińskiego przemysłu samochodowego. Spodziewana jakość ma
dorównywać Europejskim konkurentom, z wyraźnym akcentem na tradycyjne
Rover'owe atuty luksus i komfort. Dzięki obszernemu wkładowi Brytyjskich
inżynierów i wielu milom Europejskich testów drogowych do wykonania,
dynamika 450-tki powinna być także na poziomie jaki prezentuje wielu
odpowiednich rywali na rynku Wielkiej Brytanii.

Kompatybilna z normą emisji spalin Euro IV 2.0 litrowa jednostka
napędowa diesela jest rozwijana, oraz jest już zaplanowane że
turbodoładowana benzynowa jednostka napędowa oparta na Serii K silników
Rovera będzie również oferowana. Wytwarzając około 150 KM, należy
oczekiwać że silnik szczycić się będzie konkurencyjną mieszanką osiągów,
ekonomiczności i czystości spalin.

Nie jest jeszcze wiadome kiedy dokładnie kompaktowy rodzinny sedan trafi
na rynek, ale można typować że pojawi się na jednym z największych
międzynarodowych salonów samochodowych w przyszłym roku (2008). Roewe
planuje rozpocząć działalność w Wielkiej Brytanii również w tym samym
czasie.

Tymczasem, model MG ponownie pojawi się jako własność Chińskiej firmy
Nanjing. Aby zobaczyć najnowsze zdjęcia modelu Roewe 750, odwiedź stronę
www.roewe.com.cn, oficjalną witrynę przedsiębiorstwa.



Temat: Rover, dobry samochod ??
Takze jestem zapalonym fanem motoryzacji z doswiadczeniem pracy w dwoch salonach samochodowych. Pracowalem w dziale czesci zamiennych przy obsludze serwisu i wiem conieco na temat awaryjnosci samochodow. Jednak nie zaryzykowalbym stwierdzenia, ze dana marka jest do niczego a inna wspaniala. Poprostu na stan samochodu sklada sie wiele czynnikow z warunkami eksploatacji na pierwszym planie. Podobnie jest z ocena danej marki, ktorej nie mozna wystawiac na przykladzie jednego modelu. Ktos pisze ze VW jest przereklamowany i ze obecnie nie inwestuje w nowosci techniczne. To prawda ze VW wyrobil sobie opinie niezawodnego samochodu w latach 80 glownie za sprawa Golfa II i silnikow wysokopreznych, ktore osiagaly ogromne przebiegi bez awarii. Nastepne modele nie byly juz tak solidne. Czesto wystepujaca korozja w Golfach III a pozatym cena nastepnych generacji liczona za stereotyp niezniszczalnego Volkswagena. Za te same pieniadze mozna bylo kupic francuskie auto z pelnym wyposazeniem a Golfa niemalze w podstawowej wersji. Nie moge sie jednak zgodzic, ze VW nie rozwinal swojej technologii. Silniki TDI oaprte na technologi pompowtryskiwaczy stosowanej przez Vw-gena sa jednymi z lepszych. Biorac takiego golfa V czy blizniacza mu Skode Octavie II nie mozna im zarzucic nowoczesnosci biorac pod uwage wspomniane silniki TDI czy benzynowe FSI z bezposrednim wtryskiem paliwa a takze nowoczesne zawieszenia wielowachaczowe.Ale to temat rzeka... Apropo Skody to takze pierwsza generacja Octavi jest samochodem naprawde solidnym a silniki TDI z tradycyjna pompa sa sprawdzone i naprawde niezawodne. Samochod jest tani w eksploatacji (w porownaniu np z francuska konkurencja a nawet bratnim VW - ceny czesci, przegladow itp). Niektorzy moga zarzucic Skodzie zachowawcza stylistyke ale to tez wydaje mi sie na plus dla tej marki poniewaz jest ponadczasowa i starzeje sie wolniej od kontrowersyjnie stylizowanej konkurencji.
Wreszcie apropo tematu: ktos pisze, ze Rover to zlom a jedna z lepszych marek, ktora warto kupic jest Honda. Pewnie nieliczni wiedza, ze Rover serii 400 ( a takze pozniej 45) wytwarzany jest na licencji Hondy( w tym przypadku Civic) Rover 600 to nic innego jak Honda Accord z pewnymi zmianami. Oczywiscie licencja dotyczy poprzednich modeli Hondy.
Gabby pytala dlaczego produkty Opla sprzedawane sa na Wyspach pod marka Vauxhall. Podyktowane jest to czynnikami marketingowymi. Vauxhall to marka brytyjska z tradycjami i dlatego GM zachowal ja dla siebie. Z podobnych przyczyn produkt nie istnieje w Stanach Zjednoczonych pod marka Opel, ktora bylaby dla amerykanow bardzo egzotyczna (nieznnana) duzo lepszym wyjsciem jest oferowanie tego produktu pod marka dobrze znana jaka jest Chevrolet. Wiele marek stosuje podobne chwyty marketingowe. Co do jakosci to jak ktos juz wczesniej zauwazyl wiele modeli tych dwoch marek nalezacych do GM zjezdza z jednej tasmy. Natomiast kraza wokol marek rozne stereotypy ze Ople i Fordy szybko koroduja ze francuskie sa bardziej awaryjne, ze Rover jest brytyjski i dlatego nieudany i moze jest w nich troche prawdy ale to tylko...stereotypy.

Ps: do kazdego trzeba dokladac no i tankowac...
ale jak tu nie kochac takiego Aston Martina DB7



Temat: Łapówka za koncesję
Łapówka za koncesję

Szefowie BMW Polska próbowali wymusić łapówkę! Takie doniesienie do gdyńskiej prokuratury złożył Henryk Kulesza, jeden z najbardziej znanych w Trójmieście dilerów samochodowych, właściciel firmy BMW Rover Land Rover Kulesza z Gdyni. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Gdyni. Postawiono już pierwsze zarzuty.

Cała sprawa zaczęła się jesienią ubiegłego roku. Kuleszy z końcem roku kończyła się koncesja na sprzedaż aut bmw. Chciał ją odnowić. Wtedy właśnie Łukasz N., jeden z szefów BMW Polska, miał zadzwonić do niego i zaproponować załatwienie sprawy w zamian za ,niepokwitowaną wpłatę". Kulesza zawiadomił prokuraturę. - Zajmujemy się sprawą. Jest w toku. Postawilimy pierwsze zarzuty - dowiedzieliśmy się w gdyńskiej prokuraturze. - Potwierdzam, że osoby pracujące w BMW Polska są zaangażowane w tę sprawę. Zależy nam na tym, by była szybko wyjaśniona - powiedział nam Piotr Ziarkowski z działu public relations BMW Polska.

W sierpniu ub.r. Henryk Kulesza, właściciel firmy BMW Rover Land Rover Kulesza z Gdyni stracił koncesję na handel samochodami bmw. Szefostwo BMW Polska cofnęło mu pozwolenie obowiązujące do końca roku, bo nie skonsultował z centralą rozbudowy swojego salonu samochodowego. Dlatego też Kulesza postanowił starać się o nie jeszcze raz. Wtedy właśnie odpowiedzialny za sieć dilerską w BMW Polska Łukasz N. miał zadzwonić do Kuleszy. Miał zaproponować mu przyznanie koncesji w zamian za dobrowolną wpłatę. Kulesza od razu zrozumiał, że chodzi o łapówkę i złożył zawiadomienie do prokuratury. Gdyńska prokuratura zajęła się sprawą bardzo szybko. Przedstawiciele kierownictwa BMW Polska całkowicie odrzucali zarzuty. - To się nie mieści w standardach działania przyjętych przez naszą firmę - powiedział nam Piotr Ziarkowski z działu public relations BMW Polska. Jednak nie przekonało to prokuratury.

Efektem śledztwa było postawienie zarzutów trzem osobom z kierownictwa BMW Polska. O "łapownictwo menedżerskie" zostali oskarżeni Erich P., prezydent firmy, Jerzy K., dyrektor handlowy i Łukasz N. Jerzy K. i Łukasz N. zobowiązani zostali do wpłacenia kaucji - każdy po 50 tysięcy złotych. Zakazano im także opuszczać kraj. Sprawa trafiła do sądu, który zakwestionował postawiony zarzut. Uchylone zostały także kaucja i zakaz wyjazdu z Polski. Jeszcze raz kwestia domniemanej łapówki trafiła do prokuratury. - Taka jest procedura - mówi Marzanna Szkulimowska, prokurator rejonowy w Gdyni. W przyszłym tygodniu dowiemy się, czy zmieniono zarzuty.

W grę wchodzi "próba wymuszenia łapówki" lub "oszustwo". Gdyński diler nie chce rozmawiać z prasą. Adres jego salonu zniknął z listy oficjalnych przedstawicieli BMW w Polsce. Także pracownicy BMW Polska są bardzo oględni w wypowiedziach na ten temat. - Nie będzimy komentować tej sprawy, kiedy ona się toczy - dodaje Piotr Ziarkowski. Henryk Kulesza do czasu wyjścia sprawy na światło dzienne był jednym z dwóch dilerów BMW w Trójmieście. Teraz został już tylko jeden.

Jarosław Popek
Dziennik Bałtycki



Temat: Autofestival 2009 - Mini Cooper D
Autofestival 2009 w pełni, a my przedstawimy Wam dzisiaj trzecie z kolei przyjazne dla środowiska auto. Wrócimy dziś z dalekiej Azji do Europy i przyjrzymy się bliżej kolejnej hybrydzie. Tym razem nie będzie to połączenie dwóch różnych rodzajów silnika pod jedną maską, a raczej symbioza niemieckiej perfekcji z kultowym samochodem o niepowtarzalnej sylwetce oraz długoletniej tradycji. Zabierzemy Was do wielkiego świata Mini. Historia Mini
Pierwszy Mini zjechał z taśmy produkcyjnej fabryki w Birmingham w 1959 roku. Auto zostało zaprojektowane przez Sir Aleca Issigonisa i było reakcją na kryzys sueski, który wybuchł w 1956 roku i był pierwszym wielkim kryzysem enegetycznym uderzającym bezpośrednio w zachodnią cywilizację. Mylnie uważa się, że „stary” Mini był marką samochodu – a był on mianowicie modelem samochodu. Produkcja Mini odbywała się w fabrykach firm Austin Motor Company, Morris Motor Company, British Motor Corporation, British Leyland oraz w fabrykach Rovera. 4 października 2000 roku ostatni Mini zjechał z taśmy produkcyjnej. Do tego czasu wyprodukowano ponad 5 milionów samochodów. Pod banderą BMW
Od 2001 roku produkcja nowego modelu Mini odbywa się w ramach samodzielnej marki należącej do BMW. W nowej wersji auto zdecydownie urosło i tym samym zmieniło klasę. Podczas gdy poprzednik był pionierem klasy aut najmniejszych, nazwanej klasą mini, nowy Mini zalicza się do klasy samochodów małych. Obecnie samochody te produkowane są w fabrykach w Longbridge (niedaleko Birmingham), Swindon oraz w Hams Hall. WYMIARY Długość (mm)3709 Szerokość (mm)1683 Wysokość (mm)1407 Rozstaw osi (mm)2467 Pojemność bagażnika (l)160–680 Pojemość baku (l)40 Mini Cooper D
Mini Cooper jest zdecydowanie samochodem o bardzo silnym charakterze. Obecna wersja Mini Coopera D została przedstawiona 8 marca 2007 roku na Miedzynarodowym Salonie Samochodowym w Genewie. Auto wyposażone jest w czterocylindrowy silnik Diesla o pojemności 1,6 l oraz o mocy 110 KM. Maksymalny moment obrotowy sięgający 240 Nm robi z Mini Coopera D auto sportowe oraz pełne temperamentu. Pomaga mu w tym niska waga wynosząca jedynie 1100 km. Przyśpieszenie do setki to jedyne 9,9 s. Oprócz bardzo ciekawego designu z zewnątrz i wewnątrz oraz znakomitego wykończenia, za sylwetką Mini Coopera D chowa się prawdziwy mistrz oszczędności nie tylko dla naszego portfela, ale również dla śrdodowiska naturalnego. Mini Cooper D zużywa zaledwie 3,9 l ropy na 100 km oraz emituje jedynie 104 g dwutlenku węgla na każdy przejechany kilometr. Mini Coopera D znajdziemy u dealerów za cenę startową około 20 000 euro. Dla miłośników silników benzynowych, których nawet względy ekologiczne nie przekonają do silnika Diesla, polecamy model Mini One o mocy 95 KM. Auto zużywa zaledwie 5,1 l benzyny na 100 km oraz emituje 128 g dwutlenku węgla na każdy przejechany kilometr, co niestety zdyskwalifikowało go z listy samochodów opisanych przez nas w artkule Autofestival 2009 – 120 g pilnie poszukiwane. Cena startowa Mini One to 15 800 euro. (MS)



Temat: Jadą tanie auta z Azji
Jadą tanie auta z Azji
Modele indica, indigo, safari i xenon wkrótce w polskich salonach samochodowych. Modele segmentu B będzie można kupić już za 27 900 złotych.

Tata motors indica będzie dostępna z silnikiem benzynowym 1,4/85 KM już za 27 900 złotych. (TATA)

Marubeni Motors Poland, dystrybutor pojazdów marki TATA zdradził ceny detaliczne aut, które wkrótce trafią do salonów sprzedaży w naszym kraju.

Tata Motor to największy prywatny producent samochodów w Indiach i jeden z największych w Azji, który w tym roku kupił od forda marki jaguar i land rover, a ponadto współpracuje z mercedesem i fiatem. W Europie koncern ten sprzedaje auta we Włoszech, Hiszpanii i Szwajcarii.

Na polskim rynku dostępne będą cztery modele: indica, indigo, safari i xenon. Wszystkie samochody objęte są 36-miesięczną gwarancją ograniczoną przebiegiem 100 000 kilometrów (w zależności co wystąpi pierwsze).

INDICA

Będzie dostępna z silnikiem benzynowym o pojemności 1,4 litra i mocy 85 koni. Auto będzie oferowane w trzech specyfikacjach. Podstawowa, za 27 900 złotych, seryjnie posiada wspomaganie kierownicy, klimatyzację manualną, elektrycznie sterowane szyby przednie i tylne, centralny zamek i poduszkę powietrzną kierowcy. Ceny pozostałych wersji: 31 900 złotych (dodatkowo ABS, poduszka powietrzna pasażera i lampy przeciwmgielne) oraz 36 900 złotych (dodatkowo aluminiowe felgi i skórzana tapicerka).

Najtańsze nowe auta
Kosztująca 27 900 złotych tata India będzie najtańszym samochodem segmentu B. Ceny konkurentów tego samochodu są następujące (modele 4- lub 5-drzwiowe; uwzględniono promocje): hyundai getz - 28 200 złotych, dacia sandero - 28 500 złotych, dacia logan - 29 900 złotych, skoda fabia - 29 900 złotych, volkswagen polo - 32 540 złotych, citroen C3 - 33 150 złotych, ford fiesta - 34 500 złotych, toyota yaris - 35 500 złotych, renault clio - 35 930 złotych, kia rio - 35 700 złotych, chevrolet aveo - 37 050 złotych, opel corsa - 38 500 złotych, nissan micra - 38 900 złotych, mitsubishi colt - 39 190 złotych, peugeot 207 - 39 900 złotych, mazda 2 - 40 900 złotych.

Natomiast wersja modelu indica z silnikiem diesla o pojemności 1,4 litra i mocy 70 koni będzie dostępna w dwóch wersjach - za 33 900 złotych (wspomaganie kierownicy, klimatyzacja, elektryczne szyby przednie i tylne, centralny zamek, poduszka powietrzna kierowcy) oraz za 36 900 złotych (dodatkowo ABS, poduszka powietrzna pasażera i lampy przeciwmgielne).

INDIGO

Indigo będzie dostępne z silnikiem benzynowym (za 37 900 złotych) lub diesla (za 42 900 złotych) z jedną wersją wyposażenia obejmującą wspomaganie kierownicy, klimatyzację, ABS, elektrycznie sterowane szyby przednie i tylne, centralny zamek i dwie poduszki powietrzne, lampy przeciwmgielne i relingi.

SAFARI

Safari będzie dostępne z napędem na jedną oraz na dwie osie z jedną wersją diesla: 2,2/140 KM. W sprzedaży pojawi się jedna wersja wyposażenia dla samochodów z napędem 4x2 (71 900 złotych) i 4x4 (79 900 złotych). Będzie ona obejmowała wspomaganie kierownicy, klimatyzację, elektrycznie sterowane szyby przednie i tylne, centralny zamek, poduszkę powietrzną dla kierowcy i pasażera, ABS, aluminiowe felgi, lampy przeciwmgielne, boczne progi i relingi.

Wersja z napędem 4x4 dodatkowo posiada natomiast przekładnię rozdzielczą z elektrycznym sterowaniem mechanizmu przełączającego i elektrycznym sterownikiem.

XENON

Xenon, z napędem 4x4 i 4x2 z silnikiem identycznym jak w modelu safari, dostępny będzie w dwóch wersjach wyposażenia - DLS i DLE, z kabiną pojedynczą lub podwójną.

Wersja DLS (48 800 złotych) jako odmiana bazowa występuje tylko z napędem 4x2 z pojedynczą kabiną.

Wersja DLE posiada klimatyzację, elektrycznie sterowane szyby, centralny zamek, aluminiowe felgi, lampy przeciwmgielne. W odmianie 4x2 auto będzie kosztowało 53 800 złotych, a z napędem 4x4 - 64 900 złotych. Zaś DLE z napędem 4x4 z podwójną kabiną - 79 000 złotych.

źródło:echodnia.eu

Niestety tanie to one moze i są ale tam gdzie je produkują a unas dowalą cło bo to autko nie Z EU i cena bedzie wielka i lepiej bedzie kupic konkurencje.

i tu jeszcze jeden link : http://www.motofakty.pl/a...a_w_polsce.html



Temat: MAZPOL po raz drugi
Użytkownik "ultimate" <ultimate@inet.net.pl> napisał w wiadomości
news:b6u1pe$8jn$1@seventyfive.roverki.pl...


Użytkownik "darekj111" <darekj0@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:b6si9h$4ka$1@seventyfive.roverki.pl...

Byc może naz kolega Hiberus wybierze się tam na przeglądziek - z chęcią
przeczytam jego opinię.

pozdro
ultimate

Byc może naz kolega Hiberus wybierze się tam na przeglądziek - z chęcią
przeczytam jego opinię.

pozdro
ultimate



Tydzien temu skusilem sie odwiedzic ten serwis wraz z tata.
Przyjechalismy

troche pozniej od umowionej godziny, ale to tylko i wylacznie z winy
warunkow

na drodze (3 wypadki samochodowe + rutynowa kontrola ;-(. Gdy przyjechalsimy

na miejsce Pan Zenon, sympatyczny czlowiek, przyjal nas milo. Z racji tego,
ze

nie bylismy na czas, w serwisie byl robiony Land Rover, wiec musielismy
poczekac.

Serwis miesci sie w BMW, a po drugiej stronie jest salon Rovera, wiec

polatalem sobie, posiedzialem w R75 i BMW 7, poogladalem gadgety Rovera

(alufele 17'' i takie tam *#%#$*). Poczestowano nas kawa po czym wzieli
sie

za naszego Roverka. Zblizala sie 17.00 czyli prawie zamykali serwis.

Pan mechanik widac byl juz lekutko zmeczony Zajzal pod auto i okazalo

sie, ze to nie ta czesc co potrzeba (chodzi o to cholerne drzenie drazka

zmiany biegow w R600 SDi), ale to co sprowadzili i tak sie przydalo:)

Drazek drzal tak jak przedtem, mechanik troche podokrecal zebysmy

dojechali w spokoju do domu. Troche zmartwilo mnie to, ze nie sprowadzono

kilku drobiazgow, na ktore sie umawialem, ze beda na bank. Przy okazji

dowiedzialem sie, ze rozrzad w R620 SDi nalezy wymienic nie przy 100.000 km,

a przy 80.000. DAMN IT! Nasz Roverek mial jeszcze zostac podpiety do
komputera,

ale pora byla juz na zamykanie serwisu. Zaplacilem przyslowiowe "pincet
zloty" i chodu

do domu. Czeka mnie wiec kolejna wyprawa. Wspomnialem Panu Zenonowi, ze

zbliza sie zlot na Miedzianej. Powiedzial ze teraz to juz bedzie napewno.
Zobaczymy czy

dotrzyma slowa Ogolnie rzecz biorac do serwisu nie mam wiekszych
zarzutow.

Zrazilo mnie tylko to ze nie bylo na miejscu tych czesci co zamawialem, ale
i tak musze

jechac jeszcze raz. Aha...na koniec zostalem obdarowany breloczkiem do

kluczy z R75 na widoku:-) jak milo.

Przyjechalem do domu. Drazek zaczal znowu wariowac, juz nie moglem tego
zniesc

wiec pojechalem do mechanika w Opolu. Wytoczyl odpowiednia czesc - sworzen

(zaplacilem BAGATELA.....75 zlotych ehheh) i nic mi juz po uszach nie
dzwoni, zadne drazki.

Wkoncu moge jezdzic z dwoma rekami na kierownicy (wczesniej jedna trzymalem
kierownice

druga drazek zmiany biegow...TRAGEDIA!).

No, to tyle z moich przygod w ASO w Czestochowie.
Po swietach czeka mnie znowu "tour de Śląsk" tym razem

na porzadny przeglad.

Pozdrawiam

Bartek (Hiberus 620 SDi)



Temat: Where I"m goin"??
a mi siem coś wydaje, że już wam siem to opo moje znudziło no to dla tych, którym jescze sie nie znudziło:

WHERE I’M GOIN’ ?? 53

Tak mijał czas. Spotykali się dosyć często. Zawsze znajdywali wspólne tematy albo jeśli nawet nie, kłócili się na żarty. Coraz bardziej się zakumplowywali. Bryan też znalazł sobie w Helsinkach kilku kolegów, więc nie było tak źle, Anka raczej była sama nie licząc paru znajomych z pracy. Może też dlatego był to jeden z powodów dla którego tak bardzo lubiła towarzystwo Brand’iego. Właśnie wychodziła z pracy razem z jakąś koleżanką i zauważyła go. Widocznie na nią czekał. Jak zwykle znów znalazł jakiś pretekst do spotkania.
-Cześć- powiedział.
-A co ty tutaj robisz?
-Stoję jak widać. Chodź, pomożesz mi w czymś.
-W czym?
-Zobaczysz..- wziął ją za rękę.
Nie miała zamiaru protestować.
... W zasadzie mogła się tego spodziewać.. gdzie indziej ciągnie facetów jak nie do salonu samochodowego..
-Więc tak w skrócie- potrzebuję kupić nowy samochód i ty musisz go wybrać.
-Ja?- wskazała na siebie.
-Tak ty.. jesteś kobietą czy nie?
-No jestem, ale co to ma do rzeczy?
-Bo kobiety się lepiej znają.
-Żartujesz..
-Trochę, ale mój samochód musi ci się podobać..
-Czemu akurat mnie?
-Bo jesteś kobietą..
-Nie no ty jesteś za to nienormalny- popchnęła go.
-Super. Aha i oczywiście, nie masz za dobrze bo do wyboru są tylko jak widzisz Land Rovery.
-Rzeczywiście.. pan Bryan i samochody terenowe..
-Ja zawsze marzyłem, żeby mieć Land Roverka i teraz chcę..
-Dobrze, dobrze..
-Może w czymś państwu pomóc?- podszedł do nich jakiś mężczyzna z obsługi.
-Tak, pan koniecznie chciał Land Roverka czarnego lub srebrnego i najlepiej jakąś wersję sportową i ma mi się podobać.. aha i pan chciał jeszcze jazdę próbną..
-Anka!- Bryan wgapiał się w nią i w faceta.
-Hmm.. może pokażę najnowszy model, zapraszam- poprowadził ich przed sobą.
-No co?- spytała cicho.
-Nie musiałaś tak od razu mówić, mogliśmy sobie pooglądać..
-Przepraszam- odwróciła się- to my jednak jeszcze pooglądamy, bo pan- wskazała na Brand’iego- lubi podziwiać.. Typowy facet- mrugnęła okiem.
Bryan złapał się za głowę.
-Dobrze, w takim razie jak się już państwo zdecydują, to wyjaśnię- uśmiechnął się.
-Dziękuję.. To gdzie idziemy?- zwróciła się do kumpla.
-Zabiję cię za to, zobaczysz- mruknął.
-Przecież sam chciałeś..
-Ja?!
-Ty- śmiała się.
-Zobaczysz jak stąd wyjdę..
-Naprawdę chcesz mi coś zrobić? Super!
-Jezuuuu.. weźcie ode mnie tą babę..
-Okay, już idę- zaczęła iść w przeciwną stronę.
-Nie- zatrzymał ją- jeszcze nie kupiliśmy auta.
-Hmm.. Co, jaj sobie nie można porobić?
-Może można, ale nie ze mnie.
-A z tobą?
-Ze mną też można, ale nie tutaj i nie teraz.
-Tak? Dobrze, już będę grzeczna.
-Dzięki Bogu..
-O, ten jest fajowy- podeszli do jednego z modeli samochodów- i black..
-Słuchaj, ja myślałem, że ci się będzie podobał odblaskowy pomarańcz..
-Mechaniczna pomarańcza- wybuchnęła śmiechem..
-Co ci się dzisiaj dzieje?
-Nie wiem, źle na mnie wpływasz.. Czy ty chcesz sobie kupić pomarańczowy samochód czy się przesłyszałam?
-Przesłyszałaś się..
-To good.. Ja proponuję jeszcze srebrny jeśli bierzesz pod uwagę moje zdanie.
-Biorę..
-Noo.. to też dobrze. A właśnie.. czy ty mi coś zrobisz później, bo się ciebie trochę boję..
-Aaaaa.. baby..- zrobił minkę evila- oczywiście..
-Tak?
-Tak. Przejedziemy się teraz..



Temat: Kilka dat w historii Suzuki.
1909 - Michio Suzuki zakłada w mieście Hamamatsu wytwórnię urządzeń tkackich
1920 - z kapitałem 500.000 Y firma staje się spółką, której prezesem zostaje M. Suzuki
1947 - siedzibą firmy staje się 300 Kaminura, Takatsuka w prefekturze Shizuoka
1952 - rozpoczęcie produkcji rowerów z silnikiem (36 cm3)
1954 - rozpoczęcie produkcji pierwszego motocykla - Colleda CO (90 ccm3)
1955 - kolejne modyfikacje motocykla Colleda (w wersjach 125 cm3 - 2 suw. i 125 cm3 - 4 suw. Rozpoczęcie produkcji pierwszego samochodu - Suzulight
1958 - motorower Suzumoped SM (50 cm3)
1959 - Suzulight w wersji van
1961 - rozpoczęcie produkcji Suzulight Carry FB (mała ciężarówka na bazie Suzulight)
1962 - suzuki wygrywa motocyklowe mistrzostwa w klasie 50 cm3 na wyspie Man
1965 - pierwszy silnik zaburtowy D55
1967 - nowy model samochodu Suzuki Fronte 360 LC10
1970 -pojawia się pierwszy samochód terenowy 4WD LF Series
1971 - nowa usportowiona wersja samochodu Fronte - Fronte coupe
1974 - rozpoczyna się eksport samochodów Suzuki
1976 - pojawiają się nowe modele motocykli - GS 750 i GS 400. Rozpoczęcie produkcji małej ciężarówki ST20 (550 cm3)
1977 - nowe modele motocykli - GS 550 i GS 1000. Nowy model samochodu Fronte 7S. Pojawia się protoplasta Suzuki Samurai - LJ80 - pojazd z napędem 4WD i silnikiem 800 cm3
1978 - prezydentem Suzuki zostaje Osamu Suzuki. Nowy samochód osobowy SC100 (1000 cm3).
1979 - pojawia się nowy model motocykla GS 850. Premiera małolitrażowego samochodu SS40 (Alto/Fronte) (400 cm3). Osiągnięto 1.500.000 wyprodukowanych sztuk modelu Carry
1980 - pojawiają się motocykle serii GSX (GSX 1100, 750 i 250). Pierwsze generatory prądu SE300, SE 1500, SE2500. Pojawia się samochód Alto z silnikiem 800 cm3 (SS80)
1982 - podpisanie umowy joint-venture z pakistańską firmą PACO na produkcję samochodów Suzuki. Podpisanie umowy z hinduską firmą MARUTI na produkcję i sprzedaż samochodów. Podpisanie umowy z firmą LAND-ROVER Santana S.A. Hiszpania na produkcję samochodów terenowych
1983 - pojawiają się pierwsze modele Swift z jednolitrowym silnikiem (SAS310)
1984 - podpisanie umowy na produkcję motocykli przez hiszpańską firmę AVELLO S.A. Pojawia się Suzuki Samurai (SJ413 - 4WD, 1300 cm3). Nowa wersja Swift z silnikiem 1300 cm3 (SA 413). Rozpoczęcie produkcji nowych motocykli: VS 750, GV 1400 i GSX-R 750
1985 - pojawia się zmodyfikowany samochód Alto/Fronte (serii SB). Nowe wersje samochodów Carry (seria SX). Rozpoczęcie produkcji silników zaburtowych najwyższych mocy (do 200 KM) - DT150-V6 / DT200. Debiut motocykla GSX-R 110.
1986 - pojawia się usportowiona wersja samochodu Swift - Swift GTi (1300 cm3, 16 val.). Nowe modele silników zaburtowych DT 75M i DT175. Rozpoczęcie produkcji motocykla klasy chopper - VS 1400GL
1987 - nowe motocykle DR-BIG i GSX-R750
1988 - premiera silników zaburtowych DT 75M i DT8 SAIL. Pojawia się nowy model samochodu terenowego - Vitara 4WD (1600 cm3). Rozpoczęcie produkcji skutera z napędem elektrycznym ET11
1989 - nowy motocykl GSX-R 1100. Silniki zaburtowe DT100/90 w układzie V4
1990 - premiera motocykla GSF400
1991 - zmiana stylistyki modeli Swift
1992 - rozpoczęcie produkcji motocykla RF600R. Rozpoczęcie produkcji samochodów Swift w nowo wybudowanej fabryce na Węgrzech. Debiut nowego małolitrażowego samochodu SA410
1993 - Vitara w wersji 5-drzwiowej. Nowy kabriolet Suzuki Capucino
1994 - debiut samochodu Suzuki Wagon R. Europejska premiera modelu Suzuki Alto (Zen) 1.0
1995 - światowa premiera samochodu klasy średniej wyższej - Baleno (wersje 1.6 i 1.8, 3- i 4-drzwiowe). Nowy model samochodu terenowo-rekreacyjnego X-90. Nowe wersje modelu Vitara - 2.0V6 i 2.0 Diesel. Pojawiają się 4-suwowe silniki zaburtowe DF 9.9 i DF15. Na rynkach światowych pojawia się motocykl GSF 600 Bandit. Po raz pierwszy w swej historii firma SUZUKI sprzedała ponad milion samochodów w ciągu roku poza granicami Japonii.
1996 - premiera samochodu w wersji kombi - Baleno Wagon (1.6 i 1.. Istotne zmiany w nadwoziu i wyposażeniu standardowym Swiftów. Nowa wersja Vitary - 2.0 Turbo Diesel. Zmiany w Alto produkcji indyjskiej
1997 - Europejska premiera samochodu Suzuki Wagon R+. Nowy skuter AY50 Katana i motocykle VZ 800 Marauder, GSX 600
1998 - premiera samochodu Suzuki Grand Vitara w wersji trzydrzwiowej. Premiera motocykla GSX 1300R Hayabusa. Premiera samochodu Suzuki Jimny
1999 - sprzedaż dwudziestopięciomilionowego samochodu w historii firmy Suzuki. Motocykle GSX-R 750, DR-Z 400, GSF-600 Bandit, AN - 400
2000 - premiera nowego modelu samochodu Suzuki Wagon R+ produkowanego na Węgrzech. Światowa premiera podczas salonu paryskiego nowego modelu samochodu osobowego Ignis. Motocykl GSX-R 1000 GSX-R 600, VL-800, GS-500
2001 - światowe premiery na salonie genewskim Grand Vitary XL-7 i Liany. Prapremiera motocykla GSX-1400




Temat: Ford właścicielem Mazdy...


Momencik... czegoś tu nie rozumiem... Mazda 626, bardziej luksusowa i
niewiele
większa Mazda Mileniia azem z Fordem Taurusem czy Fordem Contourem (w
Europie
contur to mondeo) konkurują na jednym rynku z hondą accord i toyotą camry
o ten
sam (w przybliżeniu) segment rynku. Dlaczego piszesz, że te samochody są
przeznaczone na inne rynki? Mazda jest bardzo popularna w USA! Może nie
jeździ
tego tyle co taurusów, accordów czy camry ale jest tego w miarę dużo...


Bardzo przepraszam, ale wydawalo mi sie ze Mazda 626 na amerykanski rynek
nie jest ta sama 626 ktora jest w Europie. Tak jest przynajmniej z Handa
Accord, ktora tez walczy o ten sam segment rynku w USA co Camry, 626 itd.
Bardzo wiec przepraszam jesli sie pomylilem.

 121 i Fiesta byly natomiast oba przaznaczone jako male auta  miejskie w


| Europie, a Mazdzie nie oplacalo sie konstruowac nowej 121 samemu bo
| prawdopodobnie nie sprzedali by jej w odpowiedniej ilosci, aby zarobic.
| Poza tym o ile sie nie myle to obecnie Ford i Mazda maja raczej
rozluznic
| swoja wspolprace w wymianie samochodow.

Ufff... W sumie najlepszy wniosek z tego co piszesz płynie taki, że
zamierzając kupić mazdę 626 nie muszę bać się fordowskiej "jakości"... :-)


Wydawalo mi sie ze takie byly Twoje obawy, czy nie?


| A'propos, mam nadzieję, że nie okaże się, że kupując hondę albo
| toyotę kupuje się właściwie jakiegoś paściastego chevroleta?
| Ciekaw jestem jak takie przetasowania własności wpływają na
| efekt końcowy produkcji: samochody i ich niezawodność...

| Co do Hondy to utrzymywala, ona kiedys wspolprace z Roverem, ale wtedy
to
| raczej kupujac Rovera mogles dostac Honde, a nie na odwrot (i dalej
mozesz
| tak kupic Rovera 400-Honde Civic).

Ciekawe... nie wiedziałem. Dzięki za info.

| Toyota natomiast na pewno nie. Jest to najwiekszy koncern samochodowy
| japonski, 3 na swiecie pod wzgledem wyprodukowanej ilosci aut (choc
teraz
| nie wiem jak to dokladnie jest po powstaniu damilera-Chryslera) i jest
za
| silny aby go ktos wykupil.

Z toyotą nie jest chyba taka czysta sprawa jak piszesz ponieważ
amerykański
Geo Prizm (to chyba autko z koncernu GMC?) jest praktycznie 100% kopią
znanej przecież wszystkim Toyoty Corolli. Na pierwszy rzut oka ciężko te
auta odróżnić - nie wierzę aby GMC zrobił to autko niezależnie, bez
kooperacji z toyotą bo chyba toyota nie pozwoliłaby sobie na taki


plagiat...

Bedac szczegolowym to autko to nazywa sie teraz Chevrolet, gdyz w zeszlym
roku zlikwidowano marke Prizm. Sprawa, wyglada natomiast tak: Pojazd zostal
opracowany w centrum rozwojowym Toyoty w Kalifornii, a produkowany jest
takze w zakladach Toyoty. Opracowana jest na poprzednim modelu Corolli. Nie
wiem jakie zaleznosci panuja pomiedzy GM a Toyota. Toyota-marka samochodowa,
nalezy do jednego z wiekszych koncernow na swiecie o tej samej
nazwie(Toyota) ktory produkuje takze ciezki sprzet i inne badziewia. Sadze
ze Chevrolet chcail sie pokazac na rynku malych samochodow w USA, wiec
zlecil ta robote, z powodu braku doswiadczenie, a takze oszczednisciowych,
Toyocie, ktora ma dosyc dobra pozycje w USA i ma tam takze swoje centra
rozwojowe.


Ciekaw jestem jakie konszachty prowadzi Nissan czy Mitsubishi - to są
mniejszi producenci aut japońskich ale też ich autka widuje się tu, w USA
na ulicach...


Nie wiem nic o zadnych.


W sumie dotknęła mnie ta plotka (która okazała się prawdą) o mazdzie
i fordzie i ich wzajemnych układach z dosyć personalnych powodów...
Jeżdzę teraz Toyotą Camry LE '95 i bardzo sobię ją chwalę. Ostatnio jednak
noszę się z zamiarem kupienia czegoś nowszego i wpadła mi w oko Mazda 626
głównie ze względu na urodę (linię nadwozia i ciekawe wnętrze). Wydaje mi
się że mazda 626 jest ciutkę niższej kategorii (mniejsze i tańsze) niż
Toyota Camry którą jeżdzę ale nie przeszkadza mi to zbytnio... ;-)
Nie wiem jak wygląda porównanie tych dwu aut od technicznej strony...
Nie jestem w tych sprawach expertem: w salonie mogę wybrać auto które
mi się bardziej podoba... zakładając, że wszystkie dziś produkowane auta
niewiele się od siebie różnią... Czy mógłby jakiś samochodowy expert
wypowiedzieć się na temat technicznych walorów Mazdy 626 w porównaniu do
Toyoty Camry?


Mamy (wlasciwie to moj starszy) Toyote Camry 3.0 V6 '98 i bardzo chwali, a
wczesniej mial tez Camry 2.2 '92/93.  Znam tez bardzo duzo wlascicieli
Camry-poprzedniego modelu i wszyscy sa bardzo zadowoleni.

pozdrufka
Filip 'Filaj' Piechota

-----------------------------------------------------------
"Szczegoly tworza doskonalosc,
a ta nie jest juz szczegolem"





Temat: Ford właścicielem Mazdy...


Akurat 626 to (chyba) nie ma nic wspolnego z Taurusem, chociazby z tego
powodu ze sa to samochody przeznaczone na inne rynki, wiec maja spelniac
odrebne wymagnia, poza tym nigdy nie czytalem, ani nie slyszalem zeby 626
miala cos z amerykanca. Nie zrobia przeciez wozu na europe wykorzystujac
typowo amerykanskiej konstrukcji.(co prawda nowy Jaguar S-type jest oparty
na plycie podlogowej Lincolna, ale ten Lincoln byl opracowany na europe jako
nastepna Forda Scorpio.)


Momencik... czegoś tu nie rozumiem... Mazda 626, bardziej luksusowa i niewiele
większa Mazda Mileniia azem z Fordem Taurusem czy Fordem Contourem (w Europie
contur to mondeo) konkurują na jednym rynku z hondą accord i toyotą camry o ten
sam (w przybliżeniu) segment rynku. Dlaczego piszesz, że te samochody są
przeznaczone na inne rynki? Mazda jest bardzo popularna w USA! Może nie jeździ
tego tyle co taurusów, accordów czy camry ale jest tego w miarę dużo...


121 i Fiesta byly natomiast oba przaznaczone jako male auta  miejskie w
Europie, a Mazdzie nie oplacalo sie konstruowac nowej 121 samemu bo
prawdopodobnie nie sprzedali by jej w odpowiedniej ilosci, aby zarobic.
Poza tym o ile sie nie myle to obecnie Ford i Mazda maja raczej rozluznic
swoja wspolprace w wymianie samochodow.


Ufff... W sumie najlepszy wniosek z tego co piszesz płynie taki, że
zamierzając kupić mazdę 626 nie muszę bać się fordowskiej "jakości"... :-)


| A'propos, mam nadzieję, że nie okaże się, że kupując hondę albo
| toyotę kupuje się właściwie jakiegoś paściastego chevroleta?
| Ciekaw jestem jak takie przetasowania własności wpływają na
| efekt końcowy produkcji: samochody i ich niezawodność...

Co do Hondy to utrzymywala, ona kiedys wspolprace z Roverem, ale wtedy to
raczej kupujac Rovera mogles dostac Honde, a nie na odwrot (i dalej mozesz
tak kupic Rovera 400-Honde Civic).


Ciekawe... nie wiedziałem. Dzięki za info.


Toyota natomiast na pewno nie. Jest to najwiekszy koncern samochodowy
japonski, 3 na swiecie pod wzgledem wyprodukowanej ilosci aut (choc teraz
nie wiem jak to dokladnie jest po powstaniu damilera-Chryslera) i jest za
silny aby go ktos wykupil.


Z toyotą nie jest chyba taka czysta sprawa jak piszesz ponieważ amerykański
Geo Prizm (to chyba autko z koncernu GMC?) jest praktycznie 100% kopią
znanej przecież wszystkim Toyoty Corolli. Na pierwszy rzut oka ciężko te
auta odróżnić - nie wierzę aby GMC zrobił to autko niezależnie, bez
kooperacji z toyotą bo chyba toyota nie pozwoliłaby sobie na taki plagiat...

Ciekaw jestem jakie konszachty prowadzi Nissan czy Mitsubishi - to są
mniejszi producenci aut japońskich ale też ich autka widuje się tu, w USA
na ulicach...

W sumie dotknęła mnie ta plotka (która okazała się prawdą) o mazdzie
i fordzie i ich wzajemnych układach z dosyć personalnych powodów...
Jeżdzę teraz Toyotą Camry LE '95 i bardzo sobię ją chwalę. Ostatnio jednak
noszę się z zamiarem kupienia czegoś nowszego i wpadła mi w oko Mazda 626
głównie ze względu na urodę (linię nadwozia i ciekawe wnętrze). Wydaje mi
się że mazda 626 jest ciutkę niższej kategorii (mniejsze i tańsze) niż
Toyota Camry którą jeżdzę ale nie przeszkadza mi to zbytnio... ;-)
Nie wiem jak wygląda porównanie tych dwu aut od technicznej strony...
Nie jestem w tych sprawach expertem: w salonie mogę wybrać auto które
mi się bardziej podoba... zakładając, że wszystkie dziś produkowane auta
niewiele się od siebie różnią... Czy mógłby jakiś samochodowy expert
wypowiedzieć się na temat technicznych walorów Mazdy 626 w porównaniu do
Toyoty Camry?


Teraz panuja ogolno swiatowa tendencja do laczenia, wykupywania itp. Np:
Daimler-Chrysler; Ford posiada: Jaguara, Aston-Martina, chyba Volvo; mamy
przeciez cale VW group. Takie zwiazki maja niby obnizyc koszty produkcji
wozu na korzysc dla kienta. Czekam wiec na te obnizki cen:))


Uch... my wszyscy czekamy! W USA duże zamieszanie jest wokół aut koreańskich.
Bardzo dużą kampanię reklamową ma KIA - reklamy nawet w stylu amerykańskim
porównują pozytywnie KIA do Hondy (taki typ reklamy jest w USA na porządku
dziennym, jedni pokazują że są lepsi od drugich). Do konkurencji włącza się
również Daewoo, które niedawno również sprzedaje się lokalnie w USA. Są to
autka mające rzeczywiście niskie ceny i jeśli po kilku latach okaże się, że
są równie niezawodne co honda czy toyota to mogą one wpłynąć pozytywnie na
nasze marzenia o obniżkach cen auto lepszych...





Temat: [R214 Si] 96r.czy się opłaca? na co zwracać uwagę?
siema
mam dylemat, bo ogladalem roverka 214si i bardzo podobal mi sie ale troche obawiam sie po przeczytaniu roznych rzeczy na forach - obawiam sie awaryjnosci i cen czesci (mimo wszystko),dlatego jesli nie spodoba mi sie dzisiaj mazda 323C 95r. to chyba z tych do jazdy co ogladalem zostanie tylko roverek ktorego zaraz przyblize wam nizej

wczesniej ogladalem takiego samego roverka z wloch z nieszczelna uszczelka pod glowica (majonez na bagnecie) wiec pewnie nieprzypadkowo trafila mi sie sztuka z taka usterka, wlasnie tej uszczelki sie obawiam, poza ta dolegliwoscia silnikow K chyba nic nie ma juz niebezpiecznego? jak ktos chcialby robic takiego roverka to moge dac cynka gdzie stoi bo jak sie ktos zna to sobie za grosze sam zrobi (ma pelne wyposazenie razem z klima 97r. lekko bok przerysowany, cena 4000 do negocjacji) (skierniewice)


z ogledzin pierszej reki - 96r. I rej.97 kupiony w polsce w salonie - dokumenty z salonu wiec udokumentowane wszystko od wyjscia z fabryki, koles kupil od znajomej zony ktoraj jest pielegniarka - lekarki ktora jezdzila nim od poczatku do 07r. kiedy oni przejeli po znajomisci ten samochod, bezwypadkowy centralny+imo+piot, elektryczne szyby, przebieg 120kkm, alu+letnie i metal+zimowe - wszystkie szyby oryg. rovera, super czysto w bagazniku, nawet kropki rdzy, z przodu wyglada tak samo na bezwypadkowy, nie ma tej oslony na kolektor wydechowy co mnie zdziwilo, srodek super, 2 punkty rdzy przy zamku bagaznika lekko i po prawej stronie na blotniku ale tez niewiele, zawieszenie bez zarzutow - jechalismy po dziurach to zachowywal sie jak nowa-roczna skoda znajomego, silnik ma takie p**** ze bylem w szoku, spod korka nie ma zadnych przedmuchów ani tymbardziej zadnego dymu, facet wymienial niedawno "portki" olej i rozrzad - nie pytalem czy pompe wody tez ale mimo wszystko mowil ze samochod jest bez wkladu finansowego - zadnego, dodatkowo radio pionier+glosniki pionier (niestety wyswietlacz w radiu nie dziala ale jak puscil muzyke to na serio sprzet z wyzszej polki)

samochod sprzedaje znajomy znajomego - jeszcze nie ma ogloszenia w internecie bo bedzie na sprzedaz dopiero za miesiac jak znajdzie inny samochod, zdjecia robilem telefonem

cena 6500 - moze jeszcze cos utargowalbym no ale wyjsciowo tyle trzeba liczyc

i teraz:
czy powinienem sie takiego samochodu obawiac?
czy sie oplaca?
czy brak dmuchania spod korka dobrze swiadczy ? (narazie wiekszosc samochodow ktore ogladalem (bardzo rozne marki ale przede wszystkim japonskie) dmucha powietrzem a tamten sprowadzony z wloch dmucha bialym dymem czyli para z ukladu chlodzenia pewnie)
czy powinienem sie bac cen tych czesci?
no i jak czesto pada uszczelka pod glowica?

tak sobie mysle ze duzo angoli na czesci stoi w PL, silnik K byl montowany w polonezach wiec mechanicy nie powinni miec trudnosci wiec teoretycznie nie powinienem sie bac ale mimo wszystko sie boje

wystarczy ze popatrze na buracke porozwalane i zaniedbane hondy civic z 93.r za 5-6tys. bez wyposazenia to wiem ze nie mam duzego wybrou

zeby skrypt sie odemnie odczepil
http://www.otomoto.pl/ind...how&id=C6614453



Temat: Samochód zwinny jak kot...
Krzysztof Szewczyk to dziennikarz muzyczny, w programie drugim Telewizji Polskiej razem z Marią Szabłowską prowadzi "Wideotekę dorosłego człowieka".

Od dwóch lat jeździ granatowym Jaguarem S-Type w wersji High z trzylitrowym silnikiem benzynowym w układzie V6.

Krzysztof Szewczyk jeździł już wieloma różnymi samochodami; zmienia je mniej więcej co trzy lata. Kiedyś były to m.in. Fiat 125p, Polonez i Zastava. Później przesiadł się na samochody zagraniczne, m.in. Toyotę Corollę, Camry i Avalon w wersji amerykańskiej. Do niedawna jeździł Chryslerem PT Cruiser. Od dwóch lat natomiast jest posiadaczem granatowego Jaguara S-Type w wersji High z trzylitrowym silnikiem benzynowym w układzie V6. Jest to pierwszy Jaguar pana Krzysztofa. Samochodu używa głównie do jazdy po mieście i bardzo rzadko wyjeżdża nim w trasę; ze względu na stan polskich dróg, w dalsze trasy woli jeździć koleją, co jest wygodniejsze i szybsze, a za granicę lata samolotami.

Jaguar Krzysztofa Szewczyka był przez krótki okres samochodem testowym w warszawskim salonie Jaguara i Land Rovera przy ulicy Waszyngtona. Dziennikarz kupił auto z przebiegiem 4,5 tys. kilometrów, a więc był to samochód niemal nowy. Pan Krzysztof przez pewien czas szukał dla siebie nowego samochodu także wśród Mercedesów i Volvo. Wybór padł jednak na Jaguara, m.in. z tego powodu, że samochód ten ma bardzo przestronne wnętrze. Pan Krzysztof lubi bowiem jazdę komfortową, a prowadzenie samochodu ma być dla niego przyjemnością.

- Dla mnie ważne jest to, żeby samochód miał w środku dużo miejsca, żeby wokół kierowcy była przestrzeń i powietrze, aby nie był w środku tak bardzo zabudowany, jak np. BMW czy Saaby. Przyzwyczaiłem się do przestronnych wnętrz jeżdżąc Toyotą Avalon, która dźwignię automatycznej skrzyni biegów miała w kierownicy, z przodu była trzyosobowa kanapa, a auto było zarejestrowane na 6 osób. Mimo że prawie zawsze jeżdżę samochodem sam, to z przodu lubię mieć sporo miejsca, czuję się wówczas komfortowo - mówi Krzysztof Szewczyk.

Przestronne wnętrze to nie jedyny powód, dla którego pan Krzysztof zdecydował się na Jaguara. Przed podjęciem ostatecznej decyzji testował jeszcze Volvo.

- Jaguar w porównaniu z innymi, także bardzo dobrymi samochodami, jest jak rękawiczka z miękkiej i cienkiej skóry, która doskonale i komfortowo przylega do ręki. Ten samochód doskonale się czuje, jest zwinny jak kot, w każdej chwili robi to, czego chce kierowca i jest z nim jak jedność - chwali angielską limuzynę Krzysztof Szewczyk.

Pan Krzysztof bardzo ceni wygląd i sylwetkę swojego Jaguara, rzadki dla samochodów tej marki granatowy lakier oraz tapicerkę z jasnej skóry. Jednak nie wygląd jest dla niego najważniejszy. Twierdzi, że najważniejsze jest to, co tkwi w jego wnętrzu.

"Auto jest zgodne z wyznawaną także przeze mnie zasadą "simply the best", czyli to, co najprostsze, to najlepsze. Jaguar jest właśnie prosty w swojej elegancji" - dodaje dziennikarz.

Krzysztof Szewczyk przez dwa lata przejechał swoim Jaguarem już 50 tys., kilometrów i przez ten okres w aucie nie wydarzyła się ani jedna awaria. Jedyny drobny mankament samochodu to zdaniem pana Krzysztofa, który jest słuchowcem, zbyt głośno pracujące wycieraczki. Ten dyskomfort rekompensuje mu jednak przepiękny dźwięk sześciocylindrowego, widlastego silnika o pojemności 3 litrów.

Choć S-Type to pierwszy Jaguar w stajni Krzysztofa Szewczyka, to marka ta tak przypadła mu gustu, że kolejnym jego autem prawdopodobnie będzie także samochód z fabryki pod Liverpoolem. Również S-Type, ale z silnikiem diesla o pojemności 2,7 litra.

Pan Krzysztof uważa się za przeciętnie dobrego kierowcę; jeździ bezpiecznie i bezwypadkowo. W zachowaniu polskich kierowców najbardziej denerwuje go egoizm, cwaniactwo i brak uprzejmości.

- O ile przyjemniej byłoby na drodze, gdyby kierowcy myśleli nie tylko o sobie, ale także o innych użytkownikach drogi, gdyby przepuszczali się wzajemnie, uśmiechali do siebie i potrafili sobie dziękować, gdyby umieli wyświadczać sobie na co dzień drobne uprzejmości - mówi Krzysztof Szewczyk.

Jaguar S-Type, 2004 r.

Pojemność skokowa [ccm] 2967

Moc maks. [kW (KM) przy [obr./min] 175 (238) przy 6800

Maks. moment obrotowy [Nm] przy [obr./min] 293 przy 4100

Skrzynia biegów - 6-bieg. automatyczna

Masa własna/całkowita [kg] 1710

Dł. x szer. x wys. [mm] 4905 x 2060 x 1447

Pojemność bagażnika [l] 400

Prędkość maks. [km/h] 227

0-100 km/h [s] 7,9

Średnie zużycie paliwa [l/100 km] 7,8

Zużycie paliwa: cykl miejski/pozam. [l/100 km] 10,7 / 6,2




motoryzacja.interia.pl



Temat: Debian umarł
"Wojciech Orlinski":


| I która z nich jest dla ZU?
Jasne, to przecież w ogóle nie wynika z kontekstu. Naprawdę chcesz
dyskutować w taki sposób?


Z tego co zrozumiałem, jedna jest dla profesjonalisty a druga dla
hobbysty. Skoro według Twojej definicji hobbysta nie jest ZU, to
wynikałoby, że dla ZU jest profesjonalna, ale chciałem się upewnić.


| Może jakiś przykład z popularniejszych samochodów?
Mitsubishi Lancer "zwykły" i Lancer EVO?


Też mi nic nie mówi. ;)  Ale dobra w wolnym czasie zajrzę do jakiegoś
salonu i się ustosunkuję.


| A potem okazuje sie, że kupują je głownie "barowi alpiniści", to
| znaczy osoby, które głównie chcą się pochwalić tym, że używają
| sprzętu dla Prawdziwego Twardziela ("I'm a lumberjack and I'm OK").

| Nie sądzę. Po co komu na przykład gar na sześć kilo frytek albo mikser
| do koktaili, który za 1100 euro daje gwarancję pracy 16 godzin na
dobę?
| Snoby to raczej kupują gadżety - urządzenia, które:
| ładnie wyglądają (KitchenAid) albo mają markę (HILTI) albo najnowsze i
| najdroższe na rynku.
To wszystko jakoś się zazębia - najważniejsze jest to, że i tak będą
jeść w restauracji.


Czyli w przełożeniu na systemy operacyjne - używać Windows?
Czy że wynająć administratora?


| Mam wrażenie, że
| teraz czepiasz się już teleologii a nie samego rozróżnienia na takie
| dwie linie produktów.
| Jest zasadnicza różnica, czy kupując do domu kompa wybierasz między
| zwykłym pecetem a superpecetem lub mackiem (snob) czy też między
| zwykłym pecetem a serwerem (kretyn). (Nie biorę pod uwagę ludzi,
| którym z różnych powodów potrzebny jest w domu mac albo serwer).
Jasne, ale ja teraz mówię o rozróżnieniu między wiertarką dla ZU i
wiertarką nie dla ZU.


ZU, z tego jak Cię wcześniej zrozumiałem, wogóle nie używa wiertarki tylko
bierze książkę telefoniczną i dzwoni po montera.


Mylisz się. Kupujesz urządzenie tanie i dla ZU (fiat seicento), kupujesz
urządzenie drogie i nie dla ZU (Land Rover Defender), tym samym obalając
Twoją tezę.


I co w tym Defenderze jest takiego, czego mi nie zrobi serwis lub
kierowca?


| Nie zgodzę się z Tobą. Zróżnicowanie diety jest istotną częścią
| prawidłowego dostarczania pokarmu.
Zróżnicowanie diety nie musi polegać na realizowaniu popieprzonych
przepisów z kulinarnego atlasu świata.


Ale tak jest łatwiej.


| | Wedle Twojej definicji ZU gotowania to byłby ktoś,
| | dla kogo kucharzenie nie jest celem sam w sobie, nie hobbysta i nie
| | zawodowiec. Ktoś, kto sam sobie gotuje, ale tego nie lubi podpada
| | pod tę definicję.
| Zależy o jego konkretnej sytuacji.
| A to jak uzasadnisz?
Teleologicznie.


Wybacz, ale to nic nie znaczy. Z jednej strony każde gotowanie można uznać
cel - bo płody rolne można w końcu szamać na surowo. Z drugiej strony
żadne, jeśli przyjmiemy wersję hedonistyczną - celem jest wszak
przyjemność, a gotowanie zawsze będzie tylko środkiem do celu. Zwykle
zresztą samemu zainteresowanemu trudno będzie stwierdzić, jaką filozofią
kierował się przystępując do gotowania.


| | Tak, to rozumiem. Pytam jakie miałeś powody wyłączenia go spod tego
| | terminu.
| "Tego" czyli którego? Jeśli chodzi o ZU, no to już odpowiedziałem -
| odpada z definicji.
| Tworzysz jakąś definicję, ja się Ciebie pytam, dlaczego tak ją
| sformułowałeś, a Ty mi odpowiadasz, że tak ją sformułowałeś.
No nie, nie pytałeś "dlaczego tak ją sformułowałeś" tylko na przykład
"jakie miałeś powody wyłączenia go spod tego terminu". Na to drugie
pytanie mogę odpowiedzieć "sformułowałem ją tak, bo najlepiej wciela
kryterium teleologiczne bycia ZU".


Upewnijmy się czy dobrze rozumiem konsekwencje tej wypowiedzi.
Innymi słowy twierdzisz, że byt określany przez Ciebie jako ZU ma pewne
nieakcydentalne cechy, które jednoznacznie odróżniają go od pozostałych U?
(To oczywiście przy założeniu, że ZU jest podzbiorem U).

rt





Temat: co byscie wybrali ALFE 159 czy E90?

Akurat pracuje w salonie Alfy, uznaje tylko bmw, ale jak ktos pisze ze Alfa 159 jeździ się świetnie, jak jeździł tylko Łada to znaczy ze nigdy nie prowadzil 159. Auto jest naprawde BDB. Wystarczy poczytać porównania w gazetkach motoryzacyjnych. Nawet mam jedno takie przed soba gdzie porównują 159 do E90. Owszem BMW wygrywa, ale bardzo nieznacznie. Model 159 nie jest w żadnym stopniu podobny do fiata, a materiały wykończeniowe są świetnej jakości. Ja wybrał bym e90 ale nie zgodzę sie z opinią że Alfy są tandetne, a tym bardziej że źle smigają. Alfa bardzo zmieniła podejście do produkcje samochodów po wpadce z piękną ale kapryśną 156. A 156 do 159 nie można porównywać. A silniki 4 cylindrowe w bmw nigdy nie brzmiały tak jak w Alfie. BTW Polecam wybrać się na jazdę testową Alfą Mito 1.4 TB. U większości dealerów są włanie takie na DEMO. niesamowita frajda! Acha.. i hamulce w Alfie sa nieporównywalnie lepsze od hamulców w BMW e90

tak, masz racje, Alfa jest stylistycznie ładnym samochodem ( no wszytsko jest tez kwestia gustu) Opinie sa czesto stronnicze i dlatego tyle negatywnych opinii na temat tej marki. Ale do rzeczy: spadek ceny ? co jest tego wynikiem ze tak traci na wartosci?, liczba zakupionych samochodow, Alf nie sprzedaje sie tyle co BMW- z czegos to wynika, kilku czesto nasto letnie BMW sa kupowane chetnie a ALfy?To tez wynika z czegos.

a to, to niby skad sie wzieło?
Mysle , ze dosc obiektywnie i bezstronnie przedstawiam argumenty , bo nie jestem po zadnej stronie....alfa miejsca 104 a BMW 55
TÜV Raport 2008
Miejsce Model Procent aut z poważnymi usterkami
1. Mazda3 1,2%
2. Mazda2 1,4%
3. VW Golf/Bora 2,2%
3. Ford Fusion 2,2%
5. Honda Jazz 2,3%
6. Mazda MX-5 2,4%
6. Porsche Boxster 2,4%
6. Porsche Cayenne 2,4%
9. Ford C-MAX 2,5%
9. Mercedes-Benz A 2,5%
9. Opel Meriva 2,5%
9. Toyota RAV4 2,5%
13. Ford Fiesta 2,6%
13. Porsche 911 2,6%
13. Toyota Yaris 2,6%
16. Audi A8 2,8%
16. Mazda Premacy 2,8%
16. Toyota Avensis 2,8%
19. Audi A4 2,9%
19. Mazda6 2,9%
19. Saab 9-3 2,9%
22. Suzuki Grand Vitara 3,0%
22. Subaru Forester 3,0%
22. Toyota Corolla 3,0%
25. Land Rover Freelander 3,1%
25. Lancia Ypsilon 3,1%
27. Audi A3 3,3%
27. Mercedes-Benz SL 3,3%
27. Nissan Almera 3,3%
30. VW Touran 3,4%
31. Honda CRV 3,5%
31. Hyundai Matrix 3,5%
33. Mitsubishi Space Wagon 3,6%
33. Nissan X-Trail 3,6%
35. Audi TT 3,8%
35. Škoda Octavia 3,8%
35. Smart ForTwo 3,8%
38. Audi A2 3,9%
38. Hyundai Getz 3,9%
38. Nissan Micra 3,9%
38. SEAT Cordoba 3,9%
42. BMW X3 4,0%
42. Citroen Xsara 4,0%
44. Ford Focus 4,1%
45. Honda Civic 4,2%
45. Opel Agila 4,2%
45. Opel Corsa 4,2%
45. Suzuki Wagon R+ 4,2%
49. BMW 5 4,3%
49. Mercedes-Benz SLK 4,3%
49. Škoda Fabia 4,3%
52. Kia Sorento 4,4%
52. Volvo S40/V40 4,4%
54. Renault Scénic 4,5%
55. BMW 3 4,6%
55. BMW 7 4,6%
55. Mitsubishi Pajero 4,6%
55. VW Lupo 4,6%
59. Opel Vectra 4,7%
59. Volvo S70/V70 4,7%
61. Audi A6 4,8%
61. Citroën Berlingo 4,8%
61. VW Polo 4,8%
64. Ford Mondeo 4,9%
64. Honda Accord 4,9%
64. VW New Beetle 4,9%
64. VW Passat 4,9%
68. Jeep Grand Cherokee 5,0%
68. Mercedes-Benz S 5,0%
68. Mitsubishi Carisma 5,0%
68. Škoda Superb 5,0%
72. VW Sharan 5,2%
73. Opel Astra 5,3%
74. Hyundai Santa Fe 5,4%
75. Renault Twingo 5,5%
76. Mercedes-Benz E 5,6%
76. SEAT Toledo 5,6%
76. Volvo S60 5,6%
79. Ford Galaxy 5,7%
79. Ford Ka 5,7%
79. SEAT Alhambra 5,7%
79. Suzuki Jimny 5,7%
83. BMW Z4 6,1%
83. Fiat Punto 6,1%
83. Renault Megane 6,1%
86. Opel Zafira 6,2%
86. Peugeot 206 6,2%
88. BMW X5 6,4%
89. Citroën C5 6,5%
90. Citroën C2 6,6%
90. Fiat Doblo 6,6%
92. Citroën C3 6,7%
92. Opel Frontera 6,7%
92. Suzuki Swift 6,7%
95. Kia Rio 6,8%
95. Mercedes-Benz C 6,8%
97. Renault Clio 6,9%
98. Peugeot 406 7,0%
98. Fiat Panda 7,0%
100. Fiat Seicento 7,1%
101. Chrysler Voyager 7,3%
102. Alfa Romeo 156 7,4%
103. Mini Cooper 7,5%
104. Alfa Romeo 147 7,6%
104. Peugeot 307 7,6%
106. Mercedes-Benz M 8,1%
106. Mitsubishi Colt/Lancer 8,1%
108. Fiat Stilo/Bravo/Brava 8,4%
108. Opel Omega 8,4%
108. SEAT Arosa 8,4%
111. Renault Kangoo 8,6%
112. Nissan Primera 9,2%
113. Renault Laguna 12,6%
114. Renault Espace 12,7%
115. Chrysler PT Cruiser 13,5%
116. Kia Carnival 19,7%




Temat: Historia motoryzacji
Historia do 1900 roku

* Około 1780 we Francji pierwszy pojazd mechaniczny o napędzie parowym.
* 1887 w Niemczech Gottlieb Daimler zbudował lekki jednocylindrowy czterosuwowy silnik spalinowy, jako paliwo zastosował benzynę. Wybór benzyny jako paliwa nie był oczywisty, znane były różne frakcje ropy naftowej, a w powszechnym użyciu była oliwa z oliwek oraz olej rzepakowy. Następnie od 1886 wspólnie z Wilhelmem Maybachem wytwarzali samochody osobowe. Pojazdy był wzorowane na znanych wówczas powozach konnych, a zwłaszcza lekkich bryczkach. W ten sposób stworzyli standard samochodu osobowego, aktualny jeszcze w XXI wieku.
* W tym samym czasie (około 1885) w Niemczech Carl Friedrich Benz zbudował samochód 3-kołowy.
* 1891 Wilhelm Maybach wynalazł gaźnik dyszowy z pływakiem i iglicą.
* 1899 we Francji bracia Andre i Eduard Michelin zastosowali ogumienie pneumatyczne na wymiennej obręczy.

Lata 1900 - 1945
* 1936 - Vincenzo Lancia i jego przyjaciel Claudion Fogolin zakładają firmę Lancia produkującą samochody osobowe.
* 1948 - Henry Ford uruchomił w Detroit (USA) wielkoseryjną produkcję Modelu T (ponad 15 mln sztuk).
* 1943 - firma Peugeot wystawiła do wyścigu w "Indianapolis 500" auto wyposażone w silnik o czterech zaworach na cylinder, sterowanych dwoma wałkami rozrządu, umieszczonymi w głowicy.
* 1992 - powstaje pierwszy na świecie samochód z nadwoziem samonośnym a jest to Lancia Lambda,
* 1922 - pojawia się Austin Seven, najczęściej kopiowany samochód przedwojenny.
* 1929 w Bolonii (Włochy) Alfieri Maserati zbudował pierwszy samochód wyścigowy marki Maserati Tipo 26.
* 1929 w Warszawie Centralne Warsztaty Samochodowe (CWS) wyprodukowały około 800 sztuk samochodów osobowych model CWS T-1 konstruktorem był Tadeusz Tański przy współpracy Stanisława Panczakiewicza.
* 1970 - Cadillac przedstawił pierwszy samochód z silnikiem o szesnastu cylindrach, model V16.
* 1992 - powstaje pierwszy szkic Volkswagena Garbusa, produkowanego od 1945r. (ponad 21 mln sztuk).
* 1954 - we Francji zaprezentowano przednionapędowego, nisko zawieszonego Citroëna 7 CV, który nie posiadał stopni bocznych,
* 1934 - Peugeot zaprezentował pierwszy na świecie samochód ze składanym stałym dachem o nazwie "Eclipse".
* 1932 - Mercedes-Benz przedstawia model 260D, pierwszy samochód osobowy z silnikiem wysokoprężnym.
* 1923 - powstaje Jeep MB, najbardziej znany wojskowy samochód terenowy.

Lata 1945 - 2000

* 1926 - we Włoszech Enzo Ferrari założył firmę produkującą samochody wyścigowe i prestiżowe sportowe.
* 1928 - amerykański przedsiębiorca, Preston Tucker, zaprezentował samochód Tucker Torpedo z niezależnym zawieszeniem wszystkich kół, automatyczną skrzynią biegów, reflektorem skręcanym wraz z kołami, bezpieczną przednią szybą, ogrzewaniem tylnej szyby i silnikiem od helikoptera. Wyprodukowano 51 sztuk.
* 1929 - rozpoczęto produkcję Citroëna 2CV, który zmotoryzował Francję (ponad 5,1 mln sztuk).
* 1931 - Fabryka Samochodów Osobowych FSO w Warszawie podjęła produkcję licencyjną samochodu Warszawa, a w 1957 ukazała się własna konstrukcja samochodu Syrena.
* 1935 - na salonie samochodowym w Paryżu pokazano Citroëna DS, pierwszy seryjnie produkowany samochód z hydropneumatycznym zawieszeniem,
* 1955 - Mercedes-Benz 300 SL to pierwszy seryjnie produkowany samochód, wyposażony w benzynowy silnik z mechanicznym wtryskiem paliwa.
* 1987 - od tego roku Volvo stosuje trzypunktowe pasy bezpieczeństwa,
* 1957 - Chevrolet przedstawia model Bel Air '57, który z czasem staje się jedną z amerykańskich ikon lat pięćdziesiątych,
* 1957 - we Włoszech pojawia się Fiat 500, który zmotoryzował ten kraj, pomimo trwającego tam kryzysu (ponad 4 mln sztuk),
* 1957 - w Wielkiej Brytanii powstaje Lotus Seven, najchętniej dziś produkowana replika obok AC Cobry.
* 1999 - powstaje legendarny Mini Morris (5,3 mln sztuk),
* 1959 - Cadillac Eldorado '59 to samochód z największymi ogonami. Jednocześnie kończy się w stanach era barokowo stylizowanych aut.
* 1963 - we Włoszech Ferruccio Lamborghini podjął produkcję w krótkich seriach wozów sportowych,
* 1963 - Porsche zaprezentowało jeden z najpopularniejszych samochodów sportowych w historii, model 911,
* 1963 - w USA pojawił się Jeep Wagoneer, pierwszy na świecie samochód typu SUV.
* 1964 - rozpoczęcie produkcji NSU Spider, pierwszego auta z silnikiem Wankla.
* 1965 - Carroll Shelby prezentuje AC Cobra 427, jeden z najsłynniejszych samochodów wyścigowych lat sześćdziesiątych.
* 1966 - pojawia się Oldsmobile Tornado, pierwszy powojenny, amerykański samochód przednionapędowy.
* 1867 - Jensen Interceptor FF, to pierwszy samochód sportowy z napędem na cztery koła i pierwszy samochód seryjny, wyposażany w układ ABS (mechaniczny).
* 1970 - w Wielkiej Brytanii powstaje Range Rover, pierwszy europejski SUV.
* 1974 - pojawia się Volkswagen Golf, będący prekursorem najpopularniejszej w Europie klasy kompaktowej,
* 1974 - w tym roku pojawia się Cadillac DeVille, pierwszy samochód wyposażony w poduszkę powietrzną.
* 1978 - rozpoczęcie produkcji Saaba 99 Turbo, pierwszego seryjnie produkowanego samochodu osobowego z turbodoładowanym silnikiem.
* 1579 - w zachodnim Belfaście powstaje fabryka DeLorean, produkująca samochody DeLorean DMC 12, znane z filmów "Powrót do przyszłości".
* 1980 - Audi Quattro to samochód, który rozsławił napęd na cztery koła na drogach i na trasach rajdowych.
* 1981 - Mercedes-Benz W126 '81 to pierwszy europejski samochód wyposażany w poduszkę powietrzną.
* 1986 - pojawia się Lancia Delta HF integrale, samochód którego wersja rajdowa królowała w rajdach WRC.
* 1998 - pojawia się technologia wtryskowa Common Rail, opracowana przez firmy Bosch, Fiat i Volvo, stosowana w silnikach diesla.
* 1997 - powstaje Toyota Prius, pierwszy seryjnie produkowany i sprzedawany na świecie samochód hybrydowy.

XXI wiek

Alternatywne źródła zasilania w postaci alkoholu, gazu, oleju rzepakowego, wodoru, auta hybrydowe, elektryczne, coraz mniej uciążliwe dla środowiska. To wszystko już jest rzeczywistością jak i to, że mamy XXI wiek. A jaka jest przyszłość samochodów? Należy mieć nadzieję, że przyjazna środowisku naturalnemu i jednocześnie fascynująca. dnia Pon 22:35, 28 Kwi 2008, w całości zmieniany 2 razy




Strona 2 z 3 • Wyszukiwarka znalazła 97 postów • 1, 2, 3
 
 
Podobne strony
 
 
   
Copyright 2006 Sitename.com. Designed by Web Page Templates